Trump chce się dogadać z Teheranem

Ministrowie spraw zagranicznych Iranu i Omanu rozmawiali w Maskacie
Ministrowie spraw zagranicznych Iranu i Omanu rozmawiali w MaskacieMateriały prasowe / fot. Iranian Foreign Ministry via AP/East News
15 kwietnia 2025

Amerykanie sygnalizują, że są gotowi pójść na ustępstwa w zamian za porozumienie nuklearne z Iranem. Może chodzić m.in. o ograniczenie amerykańskiej obecności wojskowej na Bliskim Wschodzie

W sobotę w Rzymie odbędzie się druga runda rozmów między Amerykanami a Irańczykami. Pierwsza, do której doszło w ubiegły weekend w Omanie, zakończyła się obiecująco. Obie strony wysyłały komunikaty świadczące o tym, że przełamano pierwsze lody, a ich wspólnym celem jest jak najszybsze zawarcie nowego porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Pierwsza umowa tego typu weszła w życie w 2015 r. za rządów prezydenta Baracka Obamy, ale Donald Trump podczas poprzedniej kadencji w Białym Domu wycofał z niej USA i przywrócił strategię maksymalnej presji wobec Teheranu, która była połączeniem surowych sankcji i izolacji dyplomatycznej.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom negocjacje w Maskacie odbywały się nie tylko przez omańskich pośredników, bo delegacje – na czele z wysłannikiem USA Stevem Witkoffem i irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Araghchim – rozmawiały także bezpośrednio. Witkoff, nowojorski inwestor i deweloper, który wcześniej nie miał wielkiego doświadczenia w dyplomacji, stał się w administracji Trumpa „człowiekiem od wszystkiego”, odpowiedzialnym za kontakty z Izraelczykami, Rosjanami, a teraz także Irańczykami. Do Omanu przyleciał zresztą bezpośrednio z Moskwy. Nie wiadomo, czy nad Zatoką Perską miał ze sobą doradców, tłumaczy oraz wsparcie wywiadowcze. W przeszłości jego podróże na Kreml odbywały się solo. Z kolei Araghchi to postać dobrze znana na Zachodzie. W rządzie Hasana Rouhaniego, który uznawany był za centrystę i reformatora, pełnił funkcję głównego negocjatora porozumienia nuklearnego z 2015 r.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.