O tym, że generał Siergiej Biesieda wrócił do łask po klęsce, jaką poniósł przed 2022 r. w związku z zadaniem politycznego podporządkowania Ukrainy, wiedzieliśmy, odkąd w marcu został włączony do zespołu negocjującego z Amerykanami warunki resetu relacji. Jednak źródła „The Wall Street Journal” wskazują, że jego rola jest znacznie większa, niż się pierwotnie wydawało. I że także za czasów Joego Bidena doświadczony oficer utrzymywał kanał komunikacji z Waszyngtonem.
70-letni Biesieda został wysłany na drugie spotkanie z Amerykanami, które odbyło się 24 marca w Rijadzie. Delegacja Stanów Zjednoczonych prowadziła wówczas wahadłowe rozmowy z Rosjanami i Ukraińcami, choć skrupulatnie dbano jednocześnie, by przedstawiciele wojujących stron nie natknęli się na siebie. Pojawienie się Biesiedy w Arabii Saudyjskiej było niespodzianką. W 2024 r. generał stracił stanowisko szefa V służby Federalnej Służby Bezpieczeństwa i od tej pory sprawował jedynie funkcję doradcy dyrektora FSB. Zmianę powszechnie interpretowano jako miękkie lądowanie przed emeryturą i spełnienie zasady, że Władimir Putin, sam wywodzący się ze służb, nie porzuca wieloletnich bezpieczniaków niezależnie od tego, jak wielką klęskę ponieśli. Biesieda tymczasem miał za co ponieść odpowiedzialność.
Biesieda już raz oszukał Putina
V służba FSB odpowiadała za wywiad i operacje wpływu w państwach powstałych na gruzach Związku Radzieckiego. W ten sposób Moskwa pod koniec lat 90., gdy Putin został dyrektorem FSB, obeszła własne zobowiązanie do nieszpiegowania sojuszników. Zakaz, obowiązujący od 1992 r. członków Wspólnoty Niepodległych Państw, formalnie dotyczył tylko wywiadu w postaci Służby Wywiadu Zewnętrznego, a nie FSB. V służba, którą Biesieda kierował nieprzerwanie w latach 2009–2024, interesowała się zwłaszcza Ukrainą. Generał osobiście przyleciał do Kijowa, gdy w lutym 2014 r. chwiała się władza Wiktora Janukowycza. To on odpowiadał za promocję prorosyjskich ugrupowań nad Dnieprem w latach późniejszych, za finansowanie i budowę rosyjskiej piątej kolumny skupionej wokół Wiktora Medwedczuka i za przekonywanie w Moskwie, że ukraiński opór wobec planowanej inwazji będzie nieznaczny. Według tej narracji Ukraińcy mieli witać rosyjskie wojska z otwartymi rękoma.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.