Gruzja odrzuca kurs na Europę

Policja rozpędza manifestację w Tbilisi, noc z czwartku na piątek
Policja rozpędza manifestację w Tbilisi, noc z czwartku na piątekEPA/PAP / fot. David Mdzinarishvili/EPA/PAP
1 grudnia 2024

Gruzińska policja brutalnie rozpędziła protesty przeciwko zawieszeniu dążeń do stania się członkiem UE. Tymczasem władze zamierzają wybrać na prezydenta piłkarza o radykalnych poglądach.

Nowy prezydent Gruzji zostanie wybrany 14 grudnia, ale już wiadomo, że zostanie nim zapewne były piłkarz Micheil Kawelaszwili z prorosyjskiej, nacjonalistycznej partii Siła Ludu, sprzymierzonej z rządzącym Gruzińskim Marzeniem (KO). – Kawelaszwili przywróci godność instytucji prezydenta i nie będzie działać w służbie obcych mocarstw – powiedział założyciel KO, miliarder Bidzina Iwaniszwili. Dotychczasowa głowa państwa Salome Zurabiszwili zapowiedziała, że pozostanie na stanowisku, bo wybór jej następcy będzie nielegalny. Kryzys pogłębia decyzja rządu o zawieszeniu rozmów akcesyjnych z Unią Europejską.

Kawelaszwili ma być pierwszym prezydentem niewybranym w głosowaniu powszechnym. Głowę państwa wskaże 300-osobowe kolegium elektorów z udziałem członków parlamentu i samorządowców. Sprawę komplikuje fakt, że wynik październikowych wyborów parlamentarnych, w których KO miało zdobyć 54 proc. głosów, nie został uznany przez opozycję ani Zurabiszwili. – To poziom oszustwa, z jakim nie mieliśmy wcześniej do czynienia – przekonywała głowa państwa, a w sobotę powiedziała, że ponieważ parlament jest nielegalny, to i wybór głowy państwa taki będzie, a co za tym idzie – ona sama dalej będzie sprawować funkcję prezydenta. Zdaniem Zurabiszwili Gruzini stali się ofiarami „rosyjskiej operacji specjalnej”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.