W polskich zakładach ruszyła inspekcja chińskich kontrolerów. Audyt zakończy się 19 listopada. Jeśli rezultaty będą pozytywne, nasz drób wróci na rynek Państwa Środka.
Kontrole to efekt porozumienia podpisanego przez prezydenta Andrzeja Dudę podczas wizyty w Chinach. Obejmą nie tylko fermy, ubojnie, zakłady produkcyjne, lecz także część proceduralną, czyli placówki weterynarii i laboratoria. Jej wyniki mają być znane do końca tego roku. Jeśli będą pozytywne, to pierwsze wysyłki drobiu do Chin będą możliwe już od 2025 r. Jak zauważają eksperci, utrata przez Polskę statusu kraju wolnego od ptasiej grypy nie będzie przeszkodą, bo zgodnie z porozumieniem procedura ma trwać mimo wystąpienia wirusa.
Chiny ważnym partnerem handlowym
Resort rolnictwa liczy na owocny pobyt chińskich partnerów w Polsce. I podkreśla, że Chiny to bardzo ważny partner Polski w handlu rolno-spożywczym. W 2023 r. wysłaliśmy do tego kraju produkty o wartości 147,6 mln euro. Jeśli chodzi o polski drób, to mógł być tam eksportowany do 2019 r. Przed blokadą polskie zakłady wysyłały 29 tys. t produktów drobiarskich, czyli tyle, ile w tym roku do Wietnamu czy na Słowację, czyli krajów, które są w top 15 odbiorów naszego mięsa drobiowego. Eksperci zwracają uwagę, że do uruchomienia wysyłki potrzebna jest jeszcze rejestracja zakładów drobiowych w chińskim systemie Safer, w którym musi być zatwierdzony każdy z podmiotów chcący współpracować z tym krajem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.