Wielka Brytania stara się złapać oddech po fali protestów

W związku z zamieszkami niemal 400 osobom postawiono zarzuty, a kilkadziesiąt ma już wyroki
W związku z zamieszkami niemal 400 osobom postawiono zarzuty, a kilkadziesiąt ma już wyrokiMateriały prasowe / fot. Thabo Jaiyesimi/SOPA Images/LightRocket via Getty Images
11 sierpnia 2024

Prawie 800 osób aresztowano w związku z gwałtownymi protestami przeciwko migrantom, z którymi od ponad tygodnia mierzy się Wielka Brytania. Prawie połowa z zatrzymanych już usłyszała zarzuty, a kilkadziesiąt nawet wyroki, w tym za wandalizm oraz mowę nienawiści (najwyższy to trzy lata pozbawienia wolności). Liczba ta prawdopodobnie będzie szybko wzrastać, gdyż nowy rząd laburzystów obiecuje sprawne procesy i zaprowadzenie porządku na ulicach.

– Niezależnie od pozornej motywacji, nie są to protesty, lecz czysta przemoc. Nie będziemy tolerować ataków na meczety ani na nasze społeczności muzułmańskie. Wszystkie osoby zidentyfikowane jako biorące udział w tych wydarzeniach zostaną ukarane z całą mocą prawa – zapowiadał Keir Starmer po ubiegłotygodniowym spotkaniu z władzami policji oraz systemu więziennictwa. Premierowi zależy na pokazaniu stanowczości i sprawności. To jego pierwsze poważne wyzwanie w polityce wewnętrznej w roli szefa rządu, a zamieszki na ulicach są największe od 2011 r. Aby zarządzać kryzysem, Starmer zmienił nawet swoje wakacyjne plany, zdecydował się nie opuszczać kraju.

Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.