Rozkręca się litewski maraton wyborczy. Tym razem bez partii mniejszości polskiej

Litwa i Polska
ShutterStock
10 kwietnia 2024

Po raz pierwszy od 20 lat partia mniejszości polskiej nie wystawi swojego lidera w wyborach prezydenckich na Litwie.

Oficjalnie Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin nie chce tracić pieniędzy na kampanię. Nieoficjalnie jej lider Waldemar Tomaszewski obawia się klęski historycznych rozmiarów. W poniedziałek Naczelna Komisja Wyborcza zakończyła sprawdzanie podpisów poparcia. 12 maja o najwyższy urząd w państwie powalczy osiem osób. Sondaże dają największą szansę urzędującemu prezydentowi Gitanasowi Nausėdzie z centrolewicy.

– Tomaszewski chce się skupić na czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego i październikowych do Sejmu. I słusznie – po co tracić siły na darmo? – mówi DGP Romualda Poszewiecka, wieloletnia współpracowniczka Tomaszewskiego, a obecnie szefowa rosyjskojęzycznego tygodnika „Ekspriess-niediela”. Lider AWPL długo nie decydował się na ostateczną deklarację co do prezydentury. „Podczas spotkań z wyborcami, których prezes odbył tej jesieni już kilkadziesiąt, jest namawiany do kandydowania. Partia podejmie decyzję po Nowym Roku” – informowało biuro prasowe partii dziennikarzy LRT w listopadzie 2023 r. Prasowcy dodawali zarazem, że „prezydent Nausėda prowadzi politykę wartości, rodzinną i społeczną, która jest bliska naszej”.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.