Negocjacje o handlu między Ukrainą a UE i czwartkowe polsko-ukraińskie konsultacje międzyrządowe są studium tego, jak Kijów w rozmowy między państwami bez żenady wplata szantaż moralny, by uzyskać konkretne korzyści gospodarcze.
Jeszcze przed spotkaniem w Warszawie Wołodymyr Zełenski – podczas unijnego szczytu 21 marca – przekonywał, że restrykcje na eksport ukraińskich produktów rolnych mogą pogorszyć sytuację na froncie. – Każda strata w handlu jest stratą zasobów do powstrzymywania Rosji – argumentował. Kilka dni później powtórzył te tezy minister rolnictwa. Mykoła Solski mówił o „zwiększeniu szansy na przeciągnięcie się wojny”, jeśli Francja i Polska będą się upierały przy wprowadzeniu ograniczeń na handel.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)