Listy protestacyjne urzędników, odejścia z rządu i protesty na ulicach – sprawa Palestyny w USA nie gaśnie, a wyborcy coraz mniej przychylnie patrzą na Izrael.
Tak żywiołowych ulicznych protestów i głębokich społecznych podziałów w USA nie było od ubiegłorocznego wyroku Sądu Najwyższego, w którym zadecydowano o tym, że prawo do aborcji nie jest zagwarantowane w konstytucji. Z jednej strony są organizacje sympatyzujące z Izraelem, na czele z wpływową grupą lobbingową AIPAC. Punktem kulminacyjnym ich zabiegów była organizacja wielkiego marszu w Waszyngtonie, w którym uczestniczyło co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób. Po demonstracji środowiska te mobilizują się teraz politycznie, zapowiadając wspieranie w listopadowych wyborach kandydatów rywalizujących z propalestyńskimi kongresmenami i kongresmenkami demokratów. Z drugiej strony jest dynamicznie rozwijająca się w USA społeczność muzułmańska, która sojuszników znajduje nie tylko wśród młodych, lecz także wśród zatrudnionych na Kapitolu czy nawet w ramach administracji.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)