UE to dla Gruzji wciąż tylko marzenie

Prezydent Salome Zurabiszwili w przeciwieństwie do partii rządzącej była zwolenniczką kursu na Zachód
Prezydent Salome Zurabiszwili w przeciwieństwie do partii rządzącej była zwolenniczką kursu na ZachódEPA/PAP / fot. Olivier Hoslet/EPA/PAP
5 września 2023

Partia rządząca chce impeachmentu prezydent Zurabiszwili za brak konsultacji wyjazdów zagranicznych do zachodniej Europy. Tymczasem UE ponownie może negatywnie ocenić wniosek akcesyjny Tbilisi.

Choć między prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili a rządzącym Gruzińskim Marzeniem, które poparło jej kandydaturę kilka lat temu, iskrzyło od miesięcy, to w zeszły piątek partia zdecydowała o rozpoczęciu procedury w sprawie impeachmentu głowy państwa. Powodem mają być rzekome „rażące naruszenia” konstytucji przez Zurabiszwili, która jako prezydent ma obowiązek konsultować wyjazdy zagraniczne z rządem. A tego – zdaniem Gruzińskiego Marzenia – nie zrobiła przed swoimi wizytami w Europie Zachodniej, gdzie szukała poparcia dla złożonego w ubiegłym roku wniosku akcesyjnego. Ekspert OSW Wojciech Górecki ocenia jednak, że sama procedura będzie mieć znaczenie wyłącznie symboliczne. – Impeachment to wydarzenie o dużym znaczeniu symbolicznym, ale nie praktycznym. Gruzińskie Marzenie dysponuje zbyt małą liczbą mandatów, żeby procedurę doprowadzić do końca – potrzebne jest 100 mandatów, a partia rządząca może zebrać maksymalnie 97 głosów – podkreśla.

Pozostało 76% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.