Skutkiem zwijającej się demokracji w Tunezji jest narastająca fala migracji do Europy, którą unijni liderzy chcą za wszelką cenę zatrzymać. Choćby oznaczało to pomoc kolejnemu autokracie w umocnieniu się u władzy.
– Od 2011 r. Unia Europejska wspiera podróż Tunezji do demokracji. To długa i czasem trudna droga, ale trudności te mogą zostać pokonane – zapewniała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas czerwcowej wizyty w Tunisie, w której towarzyszyli jej premierzy Włoch Georgia Meloni i Holandii Mark Rutte. Do słów zachęty dołożyła ofertę pomocy wartą 900 mln euro oraz 100 mln euro na wzmocnienie ochrony granicy, akcje ratownicze i walkę z przemytnikami. Gospodarz spotkania prezydent Kais Saied pozostawił jednak trójkę w zawieszeniu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)