Ukraińska kontrofensywa równolegle do potopu

Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Chersoniu po wysadzeniu przez Rosjan tamy w Nowej Kachowce
Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Chersoniu po wysadzeniu przez Rosjan tamy w Nowej KachowceEPA/PAP / fot. Mykola Tymochenko/EPA/PAP
12 czerwca 2023

Rozpoczęte uderzenia na pozycje rosyjskie w obwodach zaporoskim i donieckim to rozpoznanie bojem przed właściwym uderzeniem, którego celem będzie przecięcie korytarza krymskiego.

Rosjanie tamę w Nowej Kachowce wysadzili mniej więcej w tym samym momencie, w którym ukraińskie pododdziały pancerne i zmechanizowane wyposażone w czołgi Leopard 2 i wozy Bradley rozpoczynały kontrofensywę od Orichiwa w kierunku miejscowości Tokmak na Zaporożu, na Bachmut i z Wełykej Nowosiłki w kierunku Wołnowachy, by w razie powodzenia kontynuować natarcie w kierunku Mariupola. Kreml wywołując katastrofę ekologiczną, chciał skrócić linię frontu i uniemożliwić Ukraińcom rozpoczęcie działań w dolnym biegu Dniepru, od strony Chersonia. Od wielu tygodni Ukraińcy desantowali na lewy brzeg oddziały zwiadu. Wysadzenie tamy – według Instytutu Badań nad Wojną – miało uniemożliwić jakiekolwiek działania na tym kierunku. Skrócenie frontu ma ogromne znaczenie dla Rosjan. Od niedawna borykają się oni bowiem z dywersją prowadzoną przez formację urodzonego w Moskwie i walczącego po stronie Kijowa Dienisa Kapustina vel Nikitina w obwodach biełgorodzkim i briańskim.

Pozostało 62% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.