Zełenski zasugerował, że Kłyczko powinien ponieść odpowiedzialność za tragedię pod zamkniętym schronem.
Czwartkowa tragedia w Kijowie, gdy w wyniku rosyjskiego ostrzału pod zaryglowanym wejściem do schronu zginęły trzy osoby, w tym dziewięcioletnia dziewczynka, może stać się wstępem do kampanii wymierzonej w mera stolicy Witalija Kłyczkę. Obóz prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jest skonfliktowany z włodarzem stolicy, którego postrzega jako poważnego konkurenta politycznego. Wojna przykryła ten konflikt, ale go nie zlikwidowała. Ewentualne uderzenie w Kłyczkę wpisywałoby się zaś w ataki na innych merów, jedyne organy władzy, nad którymi ekipa Sługi Narodu (SN) nie ma kontroli.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)