Francja zamierza zmniejszyć obecność wojskową i postawić na „podejście oparte na partnerstwie”.
Wczoraj Emmanuel Macron rozpoczął kilkudniowe tournée po Afryce. Po wizycie w Gabonie prezydent Francji uda się do Angoli, Konga oraz Demokratycznej Republiki Konga. Podróż ma kilka celów, lecz z perspektywy Warszawy najbardziej interesujący jest w niej kontekst francusko-rosyjskiej rywalizacji na Czarnym Kontynencie. Paryż od lat konsekwentnie stara się odciągnąć kraje afrykańskie od wpływów rosyjskich, a Macron próbuje przekonać państwa kontynentu, że współpraca z Moskwą nie jest dla nich opłacalna. Tymczasem trzy z czterech państw w harmonogramie prezydenta (Angola, Gabon i Kongo) wstrzymały się w ubiegłym tygodniu od głosu w sprawie rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ potępiającej agresję na Ukrainę i nielegalną aneksję części terytoriów naszego wschodniego sąsiada przez Rosję.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.