Prawie co trzeci obywatel Brazylii żyje na skraju ubóstwa

Brazylia
BrazyliaShutterStock
9 stycznia 2023

Od 2014 roku ubóstwo i nierówności społeczne w Brazylii wzrosły bardziej niż w jakimkolwiek innym kraju Ameryki Łacińskiej, a pandemia Covid-19 doprowadziła do rekordowego bezrobocia - oceniła w raporcie organizacja Freedom House z siedzibą w Waszyngtonie. Zgodnie z raportem Brazylijskiego Instytutu Geografii i Statystyki (IBGE) z grudnia 2022 roku ponad 62 miliony mieszkańców Brazylii, czyli prawie co trzeci obywatel, żyje na skraju ubóstwa.

Niezależni dziennikarze i działacze społeczeństwa obywatelskiego są narażeni na nękanie i brutalne ataki, a rząd ma trudności z poradzeniem sobie z wysokimi wskaźnikami przestępczości i nieproporcjonalnej przemocy wobec mniejszości oraz wykluczeniem ekonomicznym - stwierdzono w raporcie Freedom House, podsumowującym sytuację w Brazylii w 2021 roku. "" - oceniła amerykańska organizacja działająca na rzecz wolności obywatelskich.

Według czasopisma "Foreign Affairs" demokracja w Brazylii jest w zapaści, a do tej sytuacji doprowadziły wewnętrzne tendencje, które wystąpiły jeszcze przed objęciem urzędu prezydenta przez Jaira Bolsonaro w 2019 r.

"" - skomentowało "Foreign Affairs".

Stopniowo pogarszające się warunki gospodarcze, zaostrzone przez pandemię Covid-19, tylko przyspieszyły demokratyczny upadek kraju - oceniło czasopismo. "" - stwierdzono.

"" - opisało "Foreign Affairs".

Wedle czasopisma "demokratyczny upadek" nie jest wynikiem wyłącznie wewnętrznych problemów, a odgrywają w nim rolę także czynniki międzynarodowe, takie jak obawy związane z gwałtownym wylesianiem puszczy amazońskiej i zmianami klimatycznymi. Spowodowały one wzmożoną presję na Brazylię, aby robiła więcej na rzecz walki z niszczeniem środowiska. Międzynarodowa krytyka wywołała sprzeciw zwolenników Bolsonaro. Zaprzysiężony 1 stycznia 2023 roku prezydent Luiz Inacio Lula da Silva jeszcze w czasie kampanii wyborczej z 2022 roku zapowiadał działania mające na celu ratowanie puszczy.

Również amerykański ośrodek analityczny Carnegie Endowment for International Peace stwierdził w swoim raporcie, że brazylijska polityka była mocno podzielona jeszcze przed wygraniem wyborów prezydenckich przez Bolsonaro w 2018 r. W ocenie Carnegie Endowment punkt zwrotny w brazylijskiej polityce nastąpił w 2013 r., gdy doszło do masowych protestów w najważniejszych miastach kraju. "Protesty wywołane gniewem z powodów ekonomicznych, jak podwyżki cen biletów autobusowych i metra, wkrótce wywołały szersze wzburzenie z powodu niewystarczających usług publicznych, a następnie, w ciągu kolejnych kilku lat, z powodu systemowej korupcji całej klasy politycznej" - opisał amerykański ośrodek.

W wyniku sporu politycznego między obecnym lewicowym prezydentem Lulą a byłym prawicowym prezydentem Bolsonaro, zwolennicy tego ostatniego, którzy uważają, że Lula wygrał wybory w 2022 r. w wyniku oszustwa, wdarli się w niedzielę do budynków administracji rządowej. Zarówno Bolsonaro, jak i Lula mierzyli się w przeszłości z zarzutami korupcyjnymi. (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.