Każda kampania wyborcza w krajach demokratycznych powoduje wzrost politycznych napięć; prezydenci nie biorą w niej udziału; my budujemy dobrą relację pomiędzy naszymi narodami - podkreślał prezydent Andrzej Dudą w Berlinie, po spotkaniu z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem.
Prezydenci byli pytani o obawy, że w czasie przedwyborczym w Polsce rządząca partia "gra uczuciami antyniemieckimi" i używa ich w walce przedwyborczej, dopytywano, czy są to obawy uzasadnione; Steinmeiera pytano o obawy, jakie ma część krajów Europy Wschodniej co do niezawodności Niemiec i jak chce to zaufanie europejskie odtworzyć.
- powiedział.
Jak podkreślił, "takimi podmiotami" są prezydenci krajów. - powiedział Andrzej Duda.
I ja wtedy powiedziałem: I ja dokładnie się z tym zgadzam" - dodał.
Podkreślał, że działanie prezydentów jest tym, co "biegnie ponad bieżąca polityką" i realizują oni politykę kontynuacji. Wyraził przekonanie, że on i Steinmeier taką politykę stabilizacyjną realizują i będą starali się ją prowadzić jak najlepiej.
Steinmeier mówił, że faktycznie z Dudą obiecali sobie podczas poprzednich rozmów, że niezależnie od tego, co będzie się działo w bieżącej polityce obu krajów - czy wystąpią jakieś trudności - to zadaniem prezydentów jest stworzenie "osobistego mostu ponad tymi kwestiami". Niemiecki prezydent wyraził wdzięczność Andrzejowi Dudzie za to, że - jak ocenił - dotąd się to udawało i, o czym jest przekonany, tak zostanie.
Odnosząc się do kwestii obrazu Niemiec w Europie Wschodniej, Steinmeier podkreślał, że często odwiedzał państwa bałtyckie i Polskę, z którymi stosunki wymagają szczególnej dbałości. Wskazywał na różne doświadczenia Niemiec i tych krajów, także w kwestii kontaktów z Rosją. Stwierdził, że tam często nie wierzono, że Niemcy wyciągną z zaistniałych zmian odpowiednie wnioski.
Mówił, że to, co w wypowiedziach publicznych w Niemczech jest opisywane jako zeitenwende, czyli zmiana epokowa, widzimy także w polityce, decyzjach także jeśli chodzi o lepsze wyposażenie niemieckiej Bundeswehry, w rosnących wydatkach na rzecz NATO. Jak podkreślił, także wzmocnienie flanki wschodniej NATO zdecydowanie stało się częścią deklarowanej polityki Niemiec. Mówił, że do tego wzmocnienia zalicza się także stacjonowanie systemów Patriot w Polsce.
- powiedział.
Wyraził wdzięczność za - jak mówił - "bardzo zrównoważoną postawę" prezydenta Andrzeja Dudy i władz polskich w tamtym czasie. (PAP)
autorki: Wiktoria Nicałek, Aleksandra Rebelińska
wni/ reb/ tebe/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu