Wybory w USA. Kongres będzie bardziej skąpy [WYWIAD]

Barack Obama na wiecu demokratów w Filadelfii 5 listopada
Barack Obama na wiecu demokratów w Filadelfii 5 listopadaEPA/PAP
9 listopada 2022

Bidenowi będzie trudniej uzyskać środki na Ukrainę w Kongresie, administracja będzie też musiała mocniej postawić na dyplomację - mówi Charles Kupchan, były doradca prezydentów Baracka Obamy i Billa Clintona, profesor Georgetown University.

Przed wyborami było niemal pewne, że republikanie poszerzą swój stan posiadania na Kapitolu. Minął okres wojskowej mobilizacji? Ameryka znów chce się skupić na sobie?

Tak, ale Ameryka nie zmierza w kierunku izolacjonizmu. Izolacjonizm to szeroka strategia odłączania się. Stany Zjednoczone nie idą w tę stronę. Sam Donald Trump być może ma takie skłonności, ale mimo rozważania takich kroków, nigdy nie wycofał się z naszych zobowiązań sojuszniczych. Myślał głównie o wyjściu z Afganistanu. Po wyborach parlamentarnych wytworzy się natomiast polityczny klimat, w którym priorytetem będzie gospodarka. W Kongresie będzie prezydentowi ciężej uzyskać takie pakiety wsparcia dla Ukrainy, jak dotychczas. Kijowowi będzie trudniej o pieniądze, ale jednocześnie strategia Ameryki wobec Ukrainy zasadniczo pozostanie taka sama.

Jak w takim razie Joe Biden może przymusić Kongres do utrzymania wsparcia dla Ukrainy na obecnym poziomie? Ma pan jakieś rady?

Niektóre żądania administracji będą musiały zostać ograniczone. Prezydent być może nie dostanie wszystkiego, co chce, ale i tak coś uzyska. Ukraina toczy wojnę z Rosją, naszym rywalem. Wśród elektoratu, także republikańskiego, jest duże poparcie dla Ukraińców. Kongres po prostu stanie się bardziej skąpy. Równocześnie - choć zastrzegam, że nie jesteśmy jeszcze w tym momencie - administracja Bidena będzie musiała też mocniej postawić na dyplomację; na próbę wpłynięcia na Kijów i Moskwę, by usiadły do rozmów. Najbardziej obawiam się jednak nie tyle zmniejszonych pakietów wsparcia dla Ukrainy, lecz tego, że z powodu wzrostu cen żywności społeczeństwo dokona ostrego zwrotu przeciwko politycznemu centrum i wzrośnie znaczenie skrzydła Partii Republikańskiej znajdującego się pod kontrolą Trumpa. To będzie oznaczało nowy kryzys polityczny.

Wśród republikanów też są doświadczeni politycy wzywający do zwiększenia, a nie zmniejszenia środków słanych nad Dniepr. Może ostatecznie to oni przeważą?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.