Prezydent Francji zakłada, że jeśli rząd nie zdoła w najbliższych miesiącach przeforsować reformy emerytalnej, a Zgromadzenie Narodowe postanowi zagłosować nad wotum nieufności wobec gabinetu premier Elisabeth Borne, to może on rozwiązać niższą izbę parlamentu, co doprowadzi do przedterminowych wyborów - podaje France Info, powołując się na źródła.

Doniesienia te potwierdził minister pracy Olivier Dussopt, który powiedział w czwartek, że prezydent Macron "zwróci się do Francuzów, by podjęli decyzję" w tej sprawie.

Premier Borne zapowiedziała, że od przyszłego tygodnia rozpoczną się kolejne konsultacje z partnerami społecznymi i partiami opozycyjnymi w sprawie reformy emerytalnej. Tymczasem w czwartek z inicjatywy związków zawodowych zorganizowano we Francji protesty przeciw zmianom w przepisach emerytalnych.

Reklama

Jak podaje AFP, protesty przeciw reformie emerytalnej odbywają się w czwartek w całej Francji; przewidziano co najmniej 200 demonstracji. Przeciw podniesieniu wieku emerytalnego do 65 lat prócz związkowców opowiedziała się francuska lewica.

Rząd może jednak wprowadzić w życie plan reformy, pomijając - na mocy 49. artykułu konstytucji - etap głosowania w parlamencie - przypomina France Info. (PAP)