Brytyjski premier Boris Johnson złożył w piątek niezapowiadaną wcześniej wizytę w Kijowie, podczas której spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i zaoferował szeroko zakrojony program szkolenia ukraińskich sił zbrojnych.
Jak przekazał w wydanym komunikacie brytyjski rząd, w ramach programu w trakcie 120 dni mogłoby zostać przeszkolonych 10 tys. żołnierzy. Każdy żołnierz spędziłby na szkoleniu trzy tygodnie, ucząc się umiejętności bojowych przydatnych na linii frontu, a także przeszedłby podstawowe szkolenie medyczne, szkolenie w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz obchodzenia się z materiałem wybuchowym.
Program miałby być swego rodzaju kontynuacją Operacji Orbital, czyli prowadzonego od 2015 r. przez Wielką Brytanię programu szkolenia ukraińskich sił zbrojnych, który do czasu rosyjskiej napaści przeszło 22 tys. żołnierzy. Teraz jednak szkolenia odbywałyby się poza granicami Ukrainy. Jak wyjaśnił brytyjski rząd, szkoleniami kierowałaby Wielka Brytania, ale jeśli Ukraina zaakceptuje tę propozycję, do goszczenia programu zaproszone byłyby inne kraje.
- oświadczył Johnson. - dodał brytyjski premier.
To druga wizyta Johnsona na Ukrainie od momentu rosyjskiej napaści na ten kraj. Po raz pierwszy odwiedził on Kijów w kwietniu. Stał się on wówczas pierwszym przywódcą któregokolwiek z krajów grupy G7, który pojechał na Ukrainę, choć jeszcze wcześniej zrobili to premierzy Polski, Czech i Słowenii - Mateusz Morawiecki, Petr Fiala i Janez Jansza. Piątkowa wizyta Johnsona odbyła się dzień po tym, gdy wizytę w stolicy Ukrainy złożyli przywódcy trzech największych państw Unii Europejskiej - kanclerz Niemiec Olaf Scholz, prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Włoch Mario Draghi - oraz prezydent Rumunii Klaus Iohannis.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu