BoJo na wirażu. Czy premier Wielkiej Brytanii zdoła wygrać wyścig z czasem?

Boris Johnson
Boris JohnsonShutterstock
11 czerwca 2022

Człowiek, który równie dobrze może za chwilę odejść z wielkiej polityki w niesławie, co okazać się odnowicielem światowej roli Zjednoczonego Królestwa. Boris Johnson tanio skóry nie sprzeda.

O 55. premierze rządu Wielkiej Brytanii można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest postacią nudną i szablonową. Bynajmniej nie tylko z powodu charakterystycznej, zwalistej sylwetki i malowniczo rozczochranej fryzury.

Konserwatysta nieuczesany

Alexander Boris de Pfeffel Johnson (bo tak brzmi jego prawdziwe pełne nazwisko) - zwany w skrócie BoJo - urodził się w Nowym Jorku jako syn wyższego urzędnika Banku Światowego i malarki, a stara, arystokratyczna krew brytyjska miesza się w jego żyłach z francuską, żydowską i czerkieską. Otrzymał staranne wykształcenie w Eton i Oksfordzie, a podczas studiów należał do sławetnego Klubu Bullingdona (podobnie jak jeden z jego poprzedników na stanowisku premiera David Cameron, a także Radosław Sikorski). Jego tradycją było m.in. organizowanie hucznych biesiad. Przy okazji często demolowano restauracje (i niezwłocznie „honorowo” płacono gospodarzom za wyrządzone szkody całkiem pokaźne sumy, często gotówką). Inną tradycyjną rozrywką był tzw. debagging, czyli ściąganie spodni każdemu, kto czymś imprezowiczów uraził. „Noc w areszcie uchodziła za zachowanie godne bullingdończyków” - skonstatował potem biograf Johnsona Andrew Gimson.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.