Pomocy dla Ukrainy ze strony państw, instytucji, firm a także start-upów regionu Europy Środkowo-Wschodniej, poświęcona była dyskusja w Polish House podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Relacje Polski z Ukrainą, silne już przed wybuchem wojny, zostały jeszcze bardziej wzmocnione.
– W Ukrainie byliśmy już dawno. Przed wybuchem wojny zawarliśmy około 160 transakcji różnego rodzaju. Wśród nich były m.in. gwarancje i listy kredytowe, pożyczki na budowę projektów mieszkaniowych, galerii i centrów handlowych, finansowaliśmy wymianę handlową między przedsiębiorcami – mówił Paweł Nierada, pierwszy wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego. – To jednak było w starych czasach, bo 24 lutego [data rozpoczęcia rosyjskiej agresji – red.] wszystko się zmieniło. Jestem dumny z tego, że mimo wojny dalej jesteśmy zaangażowani w Ukrainie tak bardzo, jak tylko jest to możliwe – dodał.
Reklama

Wymierne wsparcie

Paweł Nierada podkreślił, że obecnie należy zapewnić Ukrainie jak najdalej idącą pomoc humanitarną i gospodarczą.

Reklama
– Współpracujemy z Narodowym Bankiem Ukrainy, otworzyliśmy w ich imieniu konto w naszym banku. Jest to swoista rezerwa, której mogą użyć kiedy i jak tylko chcą. Na tym koncie jest ponad 60 mln zł, podarowanych zarówno przez instytucje, jak i zwykłych obywateli – opowiadał Paweł Nierada.
Przypomniał on, że BGK jest certyfikowaną instytucją UE, dystrybuującą pieniądze Komisji Europejskiej na różne programy. Jednym z nich było finansowanie szczepionek podczas pandemii koronawirusa.
– Gdy zaczęła się wojna, na kontach tego programu było 30 mln euro. Poprosiliśmy więc Komisję Europejską o zgodę na użycie tych pieniędzy, by pomóc uchodźcom uciekającym z Ukrainy przed rosyjską inwazją. Dostaliśmy od Brukseli zgodę na przeniesienie na ten cel 10 mln euro –powiedział Paweł Nierada.
BGK jest również operatorem funduszu rządowego, utworzonego w celu pomocy Ukraińcom, zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie. Stworzono specjalne pożyczki dla organizacji pozarządowych i lokalnych władz, by mogły tworzyć miejsca pracy czy kwatery dla uchodźców wojennych.
BGK porozumiał się również z agencją headhunterską, z Ukrainy ucieka bowiem wielu wysoko wykwalifikowanych pracowników.
– Chcemy, by umieli się odnaleźć na polskim rynku pracy tak, by np. wykwalifikowane pielęgniarki mogły pracować w polskich szpitalach. Nie ma bowiem żadnego powodu, by nie mogły u nas znaleźć zatrudnienia w swoim zawodzie – mówił Paweł Nierada.
Warto dodać, że wsparcie zorganizowali również oddolnie sami pracownicy banku.
– Gdy stacje kolejowe pełne były uchodźców z Ukrainy, byłem dumny, że ponad tysiąc z naszych 18 tys. pracowników zgłosiło się jako wolontariusze, by tam pracować i pomóc uciekinierom z Ukrainy odnaleźć się w nowych warunkach w Polsce – powiedział Paweł Nierada.
W dyskusji w Davos wziął również udział m.in. Anton Avrinsky, CEO i współtwórca Liki24. Jest to wywodząca się z Ukrainy platforma umożliwiająca porównanie cen i znajdowanie informacji o możliwości nabycia leków oraz ich dostawę do odbiorcy. Działa również w Polsce. Jak mówił Anton Avrinsky, Liki24 odgrywa w Ukrainie ważną rolę w zaopatrzeniu w leki w sytuacji występujących problemów z ich dostępnością w warunkach wojennych. Firma wraz z partnerami zaangażowała się również w pomoc humanitarną w Ukrainie, adresowaną np. do ludzi, którym brakuje pieniędzy na zakup leków czy opłacenie ich dostawy.

Następny etap

Ważnym wątkiem w dyskusji były również przygotowania do procesu odbudowy Ukrainy. Ten temat powracał w różnych debatach, zarówno w pawilonie polskim, jak i pobliskim pawilonie Trójmorza. Opinie były dość zgodne: gdy zapanuje pokój i ruszy odbudowa Ukrainy, szczególną rolę odegra w tym procesie Polska.
– Jesteśmy na unikalnej pozycji, która pozwoli nam zostać kluczowym partnerem Ukrainy w odbudowie gospodarki. Od początku wojny pomagamy choćby tworzyć struktury finansowe, które zajmą się kierowaniem działaniami odbudowy – zauważył Paweł Nierada.
Trudno na razie oszacować, jak duże kwoty będą potrzebne do odbudowy oraz skąd będą pochodzić fundusze. Jednym ze źródeł mają być konfiskowane – zgodnie z literą prawa – rosyjskie aktywa zagraniczne.
– Byliśmy świadkami deklaracji rządów i innych zainteresowanych stron, nie tylko z naszego regionu, że chcą dostarczyć pieniądze na odbudowę kraju, wyniszczonego przez rosyjską agresję. Razem z polskim rządem tworzymy też specjalne rozwiązania, które skłonią więcej darczyńców z całego świata do takiej pomocy. Obecność za żelazną kurtyną pozycjonuje Polskę w UE – mówił pierwszy wiceprezes BGK.
Podkreślał on, że doświadczenie zza żelaznej kurtyny dało Polsce, krajom bałtyckim i innym państwom byłego RWPG, które przystąpiły do Unii Europejskiej, pewną umiejętność widzenia rzeczywistości.
– Okazało się, że to my, a nie państwa Zachodu, mieliśmy rację co do Rosji – stwierdził Paweł Nierada.
W dyskusji wziął również udział m.in. Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, który – jak sam przypomniał – w poprzednim miejscu pracy, czyli w PKO Banku Polskim, odpowiadał właśnie za Ukrainę. Podkreślał on, że kraj ten cały czas wymaga bieżącej pomocy. Jeśli natomiast chodzi o odbudowę, to będzie potrzebnych kilka rodzajów finansowego wsparcia. Pierwsze na infrastrukturę, w tym budownictwo mieszkaniowe, drugie na odtworzenie systemu bankowego, który będzie niedokapitalizowany. Ukrainie będzie potrzebny plan rozwoju i reform oraz pieniądze na rozmaite inwestycje – przemysłowe, w nowe technologie etc. Paweł Borys podkreślił również konieczność jak najszybszego włączenia Ukrainy do globalnej gospodarki. Udział w niej tego kraju był niedoceniany.

Coś więcej niż pomoc

Paweł Nierada wskazywał, że dużą rolę w odbudowie wojennych zniszczeń w Ukrainie będzie odgrywała inicjatywa Trójmorza, przede wszystkim specjalny Fundusz Inwestycyjny Inicjatywy Trójmorza, którego wiodącym inwestorem jest Bank Gospodarstwa Krajowego. Całkowity budżet funduszu ma wynieść od 3 do 5 mld euro.
Trójmorze to międzynarodowa inicjatywa gospodarcza skupiająca 12 krajów UE położonych przy morzach: Czarnym, Bałtyckim i Adriatyku. Należą do tej grupy Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry, a wśród obserwatorów są Stany Zjednoczone i Niemcy. W styczniu 2021 r. podpisano deklaracje zainteresowania dołączeniem do Trójmorza Mołdawii i Ukrainy. Obszar państw Trójmorza zajmuje prawie jedną trzecią obszaru Unii Europejskiej i zamieszkiwany jest przez ponad 112 mln ludzi. Celem tej inicjatywy jest m.in. współpraca w dziedzinie energetyki, transportu i telekomunikacji, w tym rozwój infrastruktury.
W 2022 r. po raz pierwszy w historii Światowego Forum Ekonomicznego w Davos powstał pawilon Trójmorza, by pokazać światowym ekspertom, politykom i innym uczestnikom życia gospodarczego potencjał i osiągnięcia tej inicjatywy. Odbywały się w nim dyskusje panelowe, debaty, spotkania, na których wskazywano najważniejsze szanse inwestycyjne w państwach członkowskich.
Jak podkreślano podczas dyskusji, zaangażowanie Trójmorza we wsparcie i odbudowę Ukrainy niesie za sobą coś więcej niż prostą pomoc. Rozwój współpracy tworzy nową jakość w Europie zdominowanej przez szeroko rozumiane relacje Wschód–Zachód, w tym handlowe. Taki jest cel inicjatywy Trójmorza, zaś rozszerzenie jej zasięgu o Ukrainę, jeszcze bardziej go wzmacnia.
AM
foto: materiały prasowe