Ultimatum dla Mariupola. Rosja chce umocnienia kontroli nad wybrzeżem Morza Azowskiego

Zniszczenia po rosyjskim ataku w Mariupolu
Zniszczenia po rosyjskim ataku w Mariupolu PAP / Ukraine in Crisis
22 marca 2022

Rosja postawiła Ukraińcom ultimatum: albo obrońcy Mariupola złożą broń i wpuszczą rosyjską armię do miasta – ważnego ośrodka przemysłowego nad Morzem Azowskim – albo wszyscy zostaną zlikwidowani. Termin ultimatum dla równanej z ziemią, oblężonej od niemal trzech tygodni metropolii mijał wczoraj o piątej rano miejscowego czasu. Obrońcy odmówili.

– O żadnym złożeniu broni nie ma mowy. Powiadomiliśmy o tym stronę rosyjską. Napisałam im, żeby zamiast tracić czas na ośmiostronicowe listy, otworzyli po prostu korytarz humanitarny – powiedziała „Ukrajinśkiej prawdzie” wicepremier Iryna Wereszczuk. Rosyjskie propozycje skomentował też doradca mera Petro Andriuszczenko. „Mówią, że Rosjanie zaproponowali ratuszowi Mariupola przejście na stronę Rosji. Dali czas do jutra na odpowiedź. Po co jednak tak długo czekać, skoro odpowiedź jest z góry gotowa: ch… dostaniecie, a nie Mariupol” – napisał Andriuszczenko na Facebooku. Według władz lokalnych w oblężonym mieście mogło zginąć nawet 20 tys. ludzi (zidentyfikowano 2357 ofiar) i uszkodzono 80 proc. budynków mieszkalnych. Część mieszkańców zdołała się ewakuować, jednak ci, którzy skorzystali z oferty rosyjskiej i wyjechali na wschód, trafiają do obozów filtracyjnych.

Mariupol ma znaczenie strategiczne i symboliczne. Jego opanowanie oznaczałoby domknięcie korytarza między Donbasem a Krymem i odcięcie Ukrainy od Morza Azowskiego. W kwestii symbolicznej to jedno z niewielu dużych miast, które Ukraińcy zdołali odbić w 2014 r. z rąk sterowanych z Moskwy separatystów. Jest ono bronione przez oddziały piechoty morskiej i pułk Azow. Ten ostatni, stworzony przed ośmioma laty przez nacjonalistów, a potem podporządkowany resortowi spraw wewnętrznych, stał się czarnym bohaterem rosyjskiej propagandy wojennej. W komunikatach Moskwy obrońcy miasta nie są określani inaczej niż naziści albo bandyci. Mariupol jest poddawany zmasowanemu ostrzałowi rakietowemu, brakuje żywności, wody i leków. Ukraińcom brakuje sił, by przyjść mu na odsiecz, a jednocześnie próba opanowania go przez Rosjan będzie oznaczać krwawe walki uliczne, zwłaszcza na terenie gigantycznego kombinatu Azowstal. Dlatego Rosjanie sięgnęli po terror i próbują zmusić Ukrainę do poddania miasta.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.