"Rząd norwerski od początku zapowiadał, że Norwegia dostosuje się do sankcji UE" - przypomniano w komunikacie.

Celem norweskich sankcji jest "sparaliżowanie zdolności Rosji do finansowania swojej nielegalnej wojny przeciwko Ukrainie". Są wymierzone w finansowanie rosyjskiego reżimu, a także w "osoby w Rosji i na Białorusi, które były zaangażowane w podejmowanie decyzji i realizację nielegalnego ataku na Ukrainę oraz w próby usprawiedliwienia inwazji".

"Nakładamy zamrożenie aktywów i zakaz podróżowania na wskazane osoby oraz wstrzymujemy niektóre ułatwienia wizowe na wjazd do Norwegii, a także wstrzymujemy eksport, handel i transakcje, które mogłyby bezpośrednio wspierać rosyjskie maszyny wojenne" - poinformowała szefowa resortu, Anniken Scharning Huitfeldt.

Reklama

Przypomniano, że "sankcje dotyczą sektora finansowego, energetycznego, transportowego, technologicznego i obronnego, a także nakładają środki ograniczające na setki osób i podmiotów", a ich naruszenie jest przestępstwem karnym.

Podkreślono, że "przyjęte dziś sankcje stanowią kompleksowe uzupełnienie sankcji wprowadzonych przez Norwegię w 2014 r. po aneksji Krymu przez Rosję".

Pierwszy pakiet sankcji, obecnie formalnie przyjęty dekretem królewskim i przez ministerstwo, odpowiada środkom ograniczającym nałożonym przez UE do 9 marca 2022 r. włącznie.

Huitfeldt zaznaczyła, że obecnie Norwegia rozważa rozszerzenie sankcji o pakiet przyjęty przez UE w dniu 15 marca. (PAP)

autorka: Ewa Nehring

neh/ drag/