Premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński wraz z premierem Czech Petrem Fialą oraz premierem Słowenii Janezem Janszą zakończyli ok. 1,5-godzinne spotkanie w Kijowie z prezydentem Zełenskim i premierem Denysem Szmyhalem.

Jarosław Kaczyński powiedział, że potrzebna jest misja pokojowa NATO lub szerszego układu międzynarodowego, która będzie w stanie także się obronić i która będzie działała na terenie Ukrainy. "Ta misja nie może być bezbronna". Dodał też, że być może w przyszłych rozmowach poruszony zostanie temat częściowego zamknięcia przestrzeni lotniczej nad Ukrainą. Nie chciał natomiast wypowiadać się na temat samolotów MIG 29, bo jak powiedział, to temat, o którym się nie dyskutuje.

- To co pan usłyszał to jest wezwanie. Wezwanie do podjęcia tej sprawy. W tej chwili mówienie o szczegółach byłoby co najmniej przedwczesne. Ale to nie jest sprawa, o której dotąd nie rozmawiano, chociaż akurat nie na forach natowskich ale na forach, które są związane z sytuacją, która się teraz dzieje i która zagraża całej naszej cywilizacji – odpowiedział na pytanie DGP wicepremier Jarosław Kaczyński. – W pewnych sytuacjach nie można ustępować. Premier Ukrainy stwierdził, że jego rząd poprze taki format.

Reklama

Jak nieoficjalnie ustalił DGP ze źródeł na Bankowej (siedziba prezydenta Wołodymyra Zełenskiego) równolegle toczą się rozmowy między Ukrainą a Rosją, w której Kijów jako główny punkt postrzega przyszłości Krymu. – Jesteśmy skłonni rozmawiać na ten temat – przekonują nasi rozmówcy, dodając że Ukraina będzie chciała doprowadzić do bezpośrednich rozmów prezydenta Zełenskiego z Władimirem Putinem.

Z tego co udało się ustalić DGP, inicjatorem spotkania w Kijowie był premier Słowenii Janez Jansza.

Rozmowy z premierami Polski, Słowenii i Czech prezydent Ukrainy skomentował sowami: Są z nami, żeby nas wesprzeć, to mężny krok. Z takimi partnerami zwyciężymy.

Również premier Czech, Petr Fiala zapewniał, że głównym celem wizyty było przekazać Ukraińcom, że nie są sami. "Europa stoi razem z wami".

Tuż po wyjeździe premierów w Kijowie ogłoszono alarm powietrzny. Również przed spotkaniem w ukraińskiej stolicy było słychać wybuchy

Zbigniew Parafianowicz, Kijów