Stosunki Turcja-Rosja, czyli ograniczony gniew

Recep Tayyip Erdogan i Władimir Putin
<p>Recep Tayyip Erdogan i Władimir Putin</p>PAP Archiwum / MICHAEL KLIMENTYEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
13 marca 2022

Prezydent Turcji nazywał Władimira Putina przyjacielem. Teraz sprzeciwia się rosyjskiej inwazji na Ukrainę

Dwa tygodnie po zrzuceniu pierwszych bomb na Ukrainę w tureckiej Antalyi doszło do pierwszych rozmów na szczeblu rządowym Rosji z Ukrainą. Czwartkowemu spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa i Dmytro Kułeby patronował szef tureckiej dyplomacji Mevlüt Çavuşoğlu. Wizytę poprzedziły wysiłki dyplomatyczne Ankary. Turecki prezydent telefonicznie namawiał Władimira Putina do zawieszenia broni, opowiedział się także za utworzeniem korytarzy humanitarnych oraz podpisaniem porozumienia pokojowego. Wcześniej rozmawiał również z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Choć Çavuşoğlu zapowiadał, że spotkanie ministrów będzie przełomem (zakończyło się bez ustaleń), wydarzenie miało być przede wszystkim sukcesem Turków, którzy po długim flircie z Rosją zaczynają zerkać w stronę Zachodu.

Antyzachodnie nastroje

Na stosunki Ankary oraz Moskwy często patrzy się przez pryzmat ich przywódców - Recepa Tyyipa Erdoğana i Władimira Putina. - Zwracamy uwagę na wspólny sposób myślenia obu polityków. (…) Że w gruncie rzeczy oba państwa, a raczej jego elity polityczne, są rewizjonistyczne, jeśli chodzi o porządek międzynarodowy. To znaczy, że zgadzają się co do tego, że liberalny porządek międzynarodowy jest dla nich zagrożeniem - tłumaczył niedawno na łamach DGP analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych dr Karol Wasilewski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.