Johnson szykuje się na najgorsze

Jeśli wystarczająco dużo deputowanych rządzącej partii napisze list o „braku zaufania” do jej lidera Borisa Johnsona, otworzy to drogę do poselskiego głosowania nad jego odwołaniem
Jeśli wystarczająco dużo deputowanych rządzącej partii napisze list o „braku zaufania” do jej lidera Borisa Johnsona, otworzy to drogę do poselskiego głosowania nad jego odwołaniemEPA/PAP
7 lutego 2022

W najbliższych dniach okaże się, czy premier będzie musiał walczyć o przywództwo w Partii Konserwatywnej, a w konsekwencji o utrzymanie pozycji szefa rządu.

W największym skrócie: przyszłość Borisa Johnsona zależy od epistolografii. A konkretnie od tzw. listów o braku zaufania do przewodniczącego partii. Taki dokument może złożyć każdy poseł Partii Konserwatywnej. Jeśli uzbiera się ich wystarczająco dużo (konkretnie 54, czyli złoży je 15 proc. torysów zasiadających w parlamencie), otwiera to drogę do poselskiego głosowania nad odwołaniem lidera. Ponieważ w brytyjskim systemie premier jest jednocześnie liderem partii, oznaczałoby to de facto głosowanie nad polityczną przyszłością Johnsona.

Pozostało 79% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.