W najbliższych dniach okaże się, czy premier będzie musiał walczyć o przywództwo w Partii Konserwatywnej, a w konsekwencji o utrzymanie pozycji szefa rządu.
W największym skrócie: przyszłość Borisa Johnsona zależy od epistolografii. A konkretnie od tzw. listów o braku zaufania do przewodniczącego partii. Taki dokument może złożyć każdy poseł Partii Konserwatywnej. Jeśli uzbiera się ich wystarczająco dużo (konkretnie 54, czyli złoży je 15 proc. torysów zasiadających w parlamencie), otwiera to drogę do poselskiego głosowania nad odwołaniem lidera. Ponieważ w brytyjskim systemie premier jest jednocześnie liderem partii, oznaczałoby to de facto głosowanie nad polityczną przyszłością Johnsona.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.