Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Boris Johnson może zacząć planować polityczną emeryturę. Premiera miał zatopić skandal „partygate”, wyszło bowiem na jaw, że jego współpracownicy organizowali zakrapiane alkoholem spotkania w czasie obowiązywania obostrzeń covidowych.
Na razie jednak wyrok wydaje się odroczony, a sam szef rządu z defensywy przeszedł do ofensywy. Wielka Brytania żyła „partygate” od końca listopada. Kulminacyjnym punktem miała być publikacja raportu z wewnętrznego dochodzenia, które Johnson zlecił do zbadania afery. Pikanterii sprawie nadaje to, że sam premier również był obecny na paru spotkaniach.
Rząd ostatecznie opublikował jedynie 12-stronicowe podsumowanie, zasłaniając się tym, że równoległe dochodzenie w sprawie kilku imprez prowadzi londyńska policja. To dlatego całą sytuację najtrafniej podsumował rysunek satyryczny, który wczoraj opublikował dziennik „The Times”: Johnson co prawda dostaje w głowę raportem, ale ciałem stara się go zasłonić Cressida Dick, szefowa stołecznej policji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.