Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Boris Johnson może zacząć planować polityczną emeryturę. Premiera miał zatopić skandal „partygate”, wyszło bowiem na jaw, że jego współpracownicy organizowali zakrapiane alkoholem spotkania w czasie obowiązywania obostrzeń covidowych.
Na razie jednak wyrok wydaje się odroczony, a sam szef rządu z defensywy przeszedł do ofensywy. Wielka Brytania żyła „partygate” od końca listopada. Kulminacyjnym punktem miała być publikacja raportu z wewnętrznego dochodzenia, które Johnson zlecił do zbadania afery. Pikanterii sprawie nadaje to, że sam premier również był obecny na paru spotkaniach.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.