Wśród objętych nakazem jest 33 żołnierzy i 110 kadetów szkół wojskowych oraz byli żołnierze. Jak dotąd zatrzymano 97 osób - pisze dziennik "Jerusalem Post", powołując się na turecką agencję prasową.

Śledztwo, na podstawie którego wydano nakaz to część toczącego się od pięciu lat postępowania przeciw członkom kierowanego przez mieszkającego w USA Gulena ruchu FETO. W ten sposób władze w Ankarze określają jego organizację, którą uznają ugrupowaniem terrorystycznym.

W maju turecki wywiad MIT pojmał za granicą i przewiózł do Turcji krewnego Fetullaha Gulena, Selahaddina Gulena, którego Ankara oskarżyła o przynależność do "organizacji terrorystycznej".

Kaznodzieja zaprzecza oskarżeniom o jakikolwiek udział w próbie puczu z 2016 roku i podkreśla, że kierowany przez niego ruch to sieć pokojowych organizacji pozarządowych.

Do tej pory do Turcji przymusowo sprowadzono kilkadziesiąt osób oskarżanych o przynależność do organizacji Gulena, głównie z krajów bałkańskich i afrykańskich.

W udaremnionym przez władze puczu zginęło ponad 250 osób. Ankara oskarża Gulena o wieloletnią kampanię osłabiania państwa poprzez infiltrację jego instytucji, w tym wojska, policji i sądownictwa.

W następstwie próby wojskowego przewrotu toczą się postępowania przeciwko około 80 tys. osób, blisko 150 tys. urzędników i wojskowych zostało wyrzuconych z pracy lub zawieszonych w obowiązkach, z armii wydalono ponad 20 tys. żołnierzy.