Wybory w Niemczech. Przepis na sukces – być jak Angela Merkel

Olaf Scholz
Olaf ScholzShutterStock
31 sierpnia 2021

Partia odchodzącej kanclerz po wyborach może się znaleźć poza rządem. Niewykluczone, że w jego skład wejdzie za to wywodząca się z NRD prorosyjska lewica.

Po wyborach 26 września w Niemczech może dojść do gruntownego politycznego przemeblowania. W ciągu ostatniego miesiąca poparcie dla dołujących w ostatnich latach w sondażach socjaldemokratów (SPD) urosło na tyle znacząco, że to ich kandydat na kanclerza Olaf Scholz, obecnie wicekanclerz i minister finansów, jest postrzegany jako najbardziej prawdopodobny następca Angeli Merkel na stanowisku kanclerza. To on został uznany za zwycięzcę niedzielnej debaty telewizyjnej, w której uczestniczyli kandydaci trzech wiodących ugrupowań.

Po tym starciu Instytut Forsa zadał oglądającym dwa pytania: kto wypadł najlepiej i kto budzi największe zaufanie, by rządzić krajem. Kandydat SPD miał w ocenie widzów zaprezentować się najlepiej, ale to odpowiedź na drugie pytanie nie pozostawiła złudzeń, kto powinien rządzić krajem. Na Scholza wskazał prawie co drugi odbiorca (47 proc.), co czwarty (24 proc.) – na Armina Lascheta wystawionego przez CDU, partię Angeli Merkel. Najsłabiej w tym zestawieniu wypadła Annalena Baerbock, kandydatka Zielonych (20 proc.), chociaż sam jej niedzielny występ widzowie ocenili lepiej niż Lascheta (30 do 25 proc.; na Scholza jako zwycięzcę debaty wskazało 36 proc. oglądających.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.