Kolejna fala pandemii będzie inna niż poprzednie. Co nas czeka?

koronawirus
Shutterstock
2 sierpnia 2021

Pandemia ponownie przybiera na sile. Liczba wykrywanych na całym świecie infekcji przez ostatnich kilka dni przekraczała 600 tys. dziennie – poziom nienotowany od końca maja. Wiele wskazuje jednak na to, że kolejna fala będzie się różniła od poprzednich.

„Game changerem” są szczepionki przeciw COVID-19, które w kilku państwach przechodzą już chrzest bojowy. Jak widać na wykresach, lawinowemu wzrostowi infekcji tym razem nie towarzyszy zapełnianie się łóżek w szpitalach. Najlepszym przykładem jest Wielka Brytania, gdzie ostatnia – wywołana wariantem Delta – fala zakażeń zbliżyła się poziomem do poprzedniej. Chociaż pacjentów leczonych na COVID-19 przybyło, to wzrost ten miał się nijak do nawałnicy, z jaką tamtejsza służba zdrowia musiała zmierzyć się na początku roku. Jeszcze bardziej spadła liczba zgonów.

Jonathan Van-Tam, zastępca głównego doradcy brytyjskiego rządu ds. medycznych, pod koniec ubiegłego tygodnia podał szacunki, zgodnie z którymi program szczepień pozwolił na razie w samej Anglii uniknąć 60 tys. zgonów i 22 mln infekcji.

Pozostało 65% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.