Kiedy na początku roku Stary Kontynent nękały problemy z dostawami preparatów chroniących przed COVID-19, Europejczycy z zazdrością patrzyli na Amerykanów, szczepiących się wówczas na potęgę. Teraz role się odwróciły. Eksperci z USA z niepokojem obserwują, jak kolejne państwa Unii prześcigają ich kraj pod względem odsetka zaszczepionych mieszkańców. W tym gronie już teraz znajdują się kolejno Malta, Belgia, Finlandia, Dania, Włochy, Portugalia, Hiszpania i Niemcy. – Stany Zjednoczone może i zaczęły wcześniej, ale Niemcy je dogoniły. Program szczepień musi utrzymać tempo. Przez wzgląd na wariant Delta jest ważne, abyśmy zaszczepili tylu ludzi, ilu tylko możliwe – mówił Jens Spahn, minister zdrowia RFN.
Unia Europejska jako całość jest jeszcze w tyle za Stanami Zjednoczonymi, ale przejęcie koszulki lidera jest tylko kwestią czasu. Podczas gdy w USA podaje się obecnie ok. 1 mln dawek dziennie, to we Wspólnocie jest to ok. 4 mln. Tempo szczepień w USA spadło o mniej więcej dwie trzecie w stosunku do szczytu z początku kwietnia, chociaż w pełni zaszczepionych jest tu 47 proc. ludności (w UE wskaźnik ten 1 lipca wynosił 33,8 proc.), a po pierwszej dawce – 54,6 proc. (w Unii – 51,1 proc.). Według agencji Bloomberg w tym tempie Europa będzie potrzebowała dwóch miesięcy, żeby wyszczepić trzy czwarte ludności, a Amerykanom zajmie to jeszcze cztery miesiące.