Unijny kij i marchewka. Niepewne perspektywy białoruskiej gospodarki

Mińsk Białoruś
Mińsk Białoruś PAP/EPA / ROBERT GHEMENT
31 maja 2021

Z jednej strony unijny program pomocy, z drugiej – groźba sankcji. Dla Łukaszenki najważniejsze jest utrzymanie lojalności struktur siłowych.

Polscy przedsiębiorcy obawiają się, że sankcje uderzą w ich interesy na Białorusi.

Unia Europejska pracuje nad kolejnymi sankcjami na Białoruś, Rosja podtrzymuje poparcie dla Alaksandra Łukaszenki i zapowiada wypłacenie 500 mln dol. z drugiej transzy kredytu na ustabilizowanie finansów publicznych, a Mińsk grozi reakcją na zachodnie obostrzenia. Pogłębienie kryzysu w relacjach białorusko-zachodnich to efekt wydarzeń sprzed tygodnia, gdy Mińsk zmusił do lądowania samolot Ryanaira lecący z Aten do Wilna, po czym zatrzymał znajdujących się na pokładzie opozycyjnego blogera Ramana Pratasiewicza i jego dziewczynę Sofię Sapiegę. Bruksela konkretyzuje też propozycję dla demokratycznej Białorusi po ewentualnej zmianie władzy. Mińsk mógłby wówczas liczyć m.in. na 3 mld euro inwestycji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.