W przeszukaniach siedzib organizacji AI i podmiotów z nią związanych w ubiegłym tygodniu wzięło udział ponad tysiąc funkcjonariuszy niemieckich służb. Akcja miała miejsce w dziesięciu z 16 krajów związkowych. – Kto chce walczyć z terroryzmem, musi wysuszyć jego źródła finansowania. W Niemczech Ansaar International i organizacje z nią powiązane zostały dziś zakazane i zostaną rozwiązane – wyjaśniał minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. – Pod pozorem pomocy humanitarnej szerzą one salaficki światopogląd i finansują terror na całym świecie. Kto rzekomo zbiera datki na szczytne cele, a potem finansuje terrorystów, nie może ukrywać się za naszym prawem stowarzyszeniowym. Organy bezpieczeństwa są bardzo czujne i nie przymykają oczu na takie działanie – dodawał polityk.
Niemieckie prawo dotyczące stowarzyszeń zostało uchwalone w 1964 r. i od tej pory władze regularnie zakazują działalności organizacjom, jeżeli ich cel lub działalność są sprzeczne z prawem lub skierowane przeciwko porządkowi konstytucyjnemu albo nawołują do międzynarodowych waśni. Do tej pory zakazano działalności prawie 60 stowarzyszeniom i ponad 100 organizacjom z nimi powiązanym. I tak np. na początku ubiegłego roku zakazano działalności organizacji Combat 18 Niemcy (1 i 8 to pierwsza i ósma litera alfabetu, czyli A i H, co ma nawiązywać do Adolfa Hitlera), która była oddziałem międzynarodowej siatki narodowosocjalistycznej. Jej sympatyków można znaleźć także w Polsce. Kilka miesięcy później, w czerwcu 2020 r., zakazano działalności stowarzyszeniu „Nordadler”, które chciało wzniecić „ludową rewolucję”, także odwołując się do ideologii narodowego socjalizmu oraz antysemityzmu.