Choć rządzący GERB nie może się pochwalić wynikami w walce z korupcją, dobre relacje premiera z liderami unijnej chadecji łagodzą presję Brukseli.

W niedzielę premier Bułgarii Bojko Borisow powalczy w wyborach o kolejną kadencję rządów dla swojej partii GERB. Borisowowi, który z krótkimi przerwami jest u władzy od 2009 r., przez lata popularności przysparzały dobre relacje z zachodnimi przywódcami. Premier wciąż może liczyć na ich aprobatę. Już po wybuchu skandalu korupcyjnego, który stał się zarzewiem wielomiesięcznych protestów przeciwko jego rządom, wsparcia udzielił mu m.in. szef grupy chadeków w europarlamencie Manfred Weber.

Pozostało 62% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.