Kanclerz Niemiec: nie planujemy uznawać państwa palestyńskiego

Friedrich Merz
Friedrich Merz Shutterstock
7 grudnia 2025

Kanclerz RFN Friedrich Merz oświadczył w niedzielę, że w „dającej się przewidzieć przyszłości” nie widzi żadnych przesłanek do uznania państwa palestyńskiego przez Niemcy. Po spotkaniu z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu zaznaczył, że najpierw należy krok po kroku wdrożyć plan pokojowy.

- Nikt z nas nie wie dzisiaj, co będzie na końcu. I dlatego rząd federalny, w przeciwieństwie do innych państw europejskich, powstrzymał się od przedwczesnego uznania państwa palestyńskiego. Nie zrobimy tego również w najbliższej przyszłości - powiedział Merz.

We wrześniu państwowość palestyńską uznało kilka kluczowych państw zachodnich, jak Wielka Brytania, Francja, Kanada czy Australia, choć uznanie to ma przede wszystkim charakter symboliczny, bo Palestynie wciąż brakuje niektórych atrybutów suwerenności.

Merz, który składa pierwszą wizytę w Izraelu jako kanclerz, powiedział, że przybył do tego kraju „jako przyjaciel Izraela”. Uniknął odpowiedzi na pytanie o ewentualny udział Niemiec w międzynarodowych siłach pokojowych w Strefie Gazy, których rozmieszczenie przewidziane jest w drugiej fazie amerykańskiego planu pokojowego dla tego terytorium. Zapewnił jednak, że Niemcy są gotowe do udziału w wielu działaniach, które umożliwią odbudowę Strefy Gazy.

Kanclerz wezwał też Izrael, by nie podejmował żadnych działań, które prowadzą w kierunku aneksji Zachodniego Brzegu Jordanu.

O aneksji wspomniał podczas wspólnej konferencji prasowej z Merzem premier Izraela Benjamin Netanjahu. Oświadczył on, że nie godzi się na utworzenie państwa palestyńskiego, którego celem byłoby „zniszczenie państwa żydowskiego”, a aneksja Zachodniego Brzegu pozostaje przedmiotem dyskusji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.