Na rzece Wkrze doszło do śnięcia setek kilogramów ryb. Mimo że po paru dniach zebrały się sztaby kryzysowe, przepływ informacji na pierwszym etapie był zbyt wolny.
W zeszłym tygodniu rzeka Wkra, przepływająca przez województwa warmińsko-mazurskie oraz mazowieckie, przybrała brązowo-rdzawy kolor, a ryby zaczęły umierać przez brak tlenu. W sobotę Mazowiecki Urząd Wojewódzki poinformował o wyłowieniu z rzeki ok. 600 kg śniętych ryb. Według mieszkańców zaangażowanych w akcję kryzysową, jest ich więcej.
- W samą niedzielę na jednym odcinku rzeki wyłowiliśmy 300 kg martwych ryb – mówi DGP Zofia Leszczyńska-Niziołek, społeczniczka zaangażowana w ratowanie rzeki. Podobnie jak podczas katastrofy na Odrze w 2022 r., w prace zaangażowała się lokalna społeczność oraz wędkarze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.