Choć premier przedstawiał Jolantę Sobierańską-Grendę jako tę, która doprowadzi do restrukturyzacji szpitali, szefowa resortu będzie musiała przypilnować znacznie większej liczby projektów. I naprawić nadpsute przez Donalda Tuska stosunki z lekarzami
Nowa minister zdrowia odziedziczyła po poprzedniczce rozgrzebane ustawy i niespełnione obietnice. Zaczynając od podstawowego zadania, które premier Donald Tusk postawił przed Jolantą Sobierańską-Grendą jako praktyczką znającą realia systemu i potrafiącą nim skutecznie zarządzać: dotychczasowa dyrektor Szpitali Pomorskich ma doprowadzić do przyjęcia ustawy o restrukturyzacji szpitali, którą trzykrotnie zrzucano z rządu, by w końcu przyjąć w okrojonej wersji.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)