Krzysztof Bolesta: ETS2 i pomoc Brukseli w redukcji emisji nie są nam potrzebne

Komisja Europejska
Komisja EuropejskaShutterStock
15 lipca 2025

- Będziemy uwzględniać ETS2 jako ważny punkt negocjacji, na zasadzie „coś za coś”. Na stole leży teraz sporo rzeczy, np. projekt europejskiego prawa klimatycznego. Negocjujemy różne rzeczy indywidualnie, ale jak to w negocjacjach można je łączyć i od siebie uzależniać. Będziemy gotowi na pewne ustępstwa, jeśli KE będzie gotowa na ustępstwa w zakresie ETS2 - mówi Krzysztof Bolesta, wiceminister klimatu i środowiska.

Polska chciała podczas swojej prezydencji zbudować koalicję państw sprzeciwiających się wejściu w życie systemu handlu emisjami w ogrzewnictwie i transporcie – ETS2. Jest pan zadowolony z efektów?

Krzysztof Bolesta, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska
Krzysztof Bolesta, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska

W ramach prezydencji rzeczywiście udało nam zająć się nie tylko oficjalnymi, lecz także nieformalnymi tematami. Do nich zaliczam ETS2. Udało nam się osiągnąć sukces, budując z Czechami koalicję 18 państw, które podpisały list z apelem o rewizję ETS2. To wywiera dużą presję na Komisję Europejską, która, jak słyszymy, jesienią chce przedstawić propozycję rewizji mechanizmu kontroli ceny. Presja ma sens, ale dla nas to minimum, ponieważ uważamy, że ETS2 jest nam niepotrzebny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.