Burza o centra zdrowia psychicznego

Izabela Leszczyna
Warszawa, 03.10.2024. Minister zdrowia Izabela Leszczyna podczas konferencji prasowej w siedzibie resortu w Warszawie, 3 bm. Temat spotkania: nabór do programu "Rozwój i modernizacja szpitali należących do Krajowej Sieci Onkologicznej oraz współpracujących z nimi ośrodków opieki ambulatoryjnej (AOS)". (rp/awol) PAP/Radek PietruszkaPAP / Radek Pietruszka
1 grudnia 2024

Zmiana finansowania centrów może spowodować, że trudni pacjenci będą zalegać na oddziałach zamkniętych szpitali, zamiast dochodzić do zdrowia psychicznego we własnym środowisku pod kontrolą specjalistów – ostrzegają eksperci.

Dorosły mężczyzna mieszkający w budzie dla psa czy trzej dorośli bracia chorzy na schizofrenię w stanie psychotycznym, kryjący się w zaniedbanym domu na wsi – to nie obrazy z filmu dokumentalnego sprzed 100 lat, a doświadczenia zespołów mobilnych działających w ramach centrów zdrowia psychicznego (CZP) w ostatnim roku.

– Takie rzeczy dzieją się w całej Polsce. Z budy dla psa wyciągnięto chorego w jednej z dzielnic Warszawy – mówi psycholog z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Centrów Zdrowia Psychicznego (OSCZP). Nie chce podawać nazwiska w trosce o anonimowość pacjentów. Jego zdaniem białych punktów na mapie polskiej psychiatrii może być więcej, tym bardziej że CZP w ramach trwającego od sześciu lat pilotażu objęły tylko połowę Polski. W obu przypadkach chorym udało się pomóc. Po pobycie w szpitalu ustawiono im farmakoterapię i zagwarantowano pomoc terapeuty środowiskowego. Zespoły mobilne dotarły do pacjentów dzięki sąsiadom. To właśnie dzięki lokalnej społeczności – mieszkańcom, księżom, czasem pracownikom domów pomocy społecznej – udaje się trafić do ludzi, którzy nie wiedzą, że mogą skorzystać z pomocy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.