W Polsce jest tylko osiem stacji szybkiego ładowania dla elektrycznych ciężarówek. A przepisy unijne zobowiązują nas do szybkiego cięcia emisji z transportu ciężkiego.
Operatorzy większości stacji ładowania pojazdów elektrycznych w Polsce wystosowali do rządu list otwarty, w którym apelują o zmiany w prawie, które pozwoliłyby na szybsze przyłączanie do sieci stacji szybkiego ładowania dla pojazdów elektrycznych.
Operatorzy ogólnodostępnej infrastruktury ładowania to m.in.: Allego, Anwim, BP, Budimex Mobility, Ekoen, Eleport, Elocity, E.ON Drive Infrastructure (EDRI) Poland, Go+EAuto, GreenWay Polska, IONITY, ORLEN, Polenergia eMobility, Powerdot oraz Shell. Wszyscy podpisali się pod listem. – Główne przeszkody, uniemożliwiające rozbudowę stacji ładowania w tempie adekwatnym do terminów wyznaczonych w AFIR (rozporządzeniu w sprawie rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych – red.), mają charakter regulacyjny i systemowy. Do najważniejszych przeszkód, którymi trzeba się pilnie zająć w pierwszej kolejności, należy m.in. wskazywanie miejsca przyłączenia w znacznej odległości od planowanej lokalizacji stacji ładowania (granicy nieruchomości), co oznacza bardzo wysokie koszty budowy przyłączy (często o długości kilku kilometrów) po stronie operatorów, w wielu przypadkach uniemożliwiające (z przyczyn finansowych oraz operacyjnych) realizację inwestycji infrastrukturalnych – przekonuje Jan Wiśniewski, dyrektor Centrum Badań i Analiz Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, organizacji, która również wystosowała apel do rządu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.