Sejm odrzuca projekt ustawy dekryminalizacyjnej. Tusk zapowiada kary, konsekwencje poniesie Giertych

sejm tusk ko
Sejm zdecydował o przyjęciu poprawek SenatuPAP / Piotr Nowak
12 lipca 2024

Po odrzuceniu przez Sejm projektu ustawy dekryminalizującej pomoc w aborcji liberalna część Koalicji 15 października nie składa broni - zamierza dalej pracować nad liberalizacją prawa do przerywania ciąży. Premier Donald Tusk zapowiedział natomiast kary za brak dyscypliny w klubie KO. Konsekwencje ma ponieść m.in. Roman Giertych.

Do uchwalenia ustawy, której celem było odstąpienie od karania za pomoc w aborcji i częściowo także za wykonywanie tego rodzaju zabiegów, zabrakło niewiele. W głosowaniu nie wzięło bowiem udziału 14 posłów PiS i gdyby rękę “za” zdecydowała się podnieść jeszcze czwórka posłów Koalicji 15 października, ustawa zyskałaby akceptację sejmowej większości. Przeciwko opowiedziało się jednak aż 24 na 31 posłów PSL. Ustawę poparły jedynie cztery posłanki Stronnictwa: Urszula Pasławska, Agnieszka Kłopotek, Magdalena Sroka oraz Jolanta Zięba-Gzik. - Zdawałam sobie sprawę, że większość naszego klubu będzie w tej sprawie przeciwko, albo wstrzyma się od głosu - przyznaje Kłopotek. I dodaje, że być może rezultat głosowania to efekt niezrozumienia tego, czego właściwie dotyczył projekt Lewicy. - Być może niektóre osoby mylą tę ustawę, bo uważają, że dopuszcza aborcję. Może warto wrócić za jakiś czas do tego tematu - podkreśla Kłopotek.

Dekryminalizacja aborcji. Lewica: Nie poddamy się

Okazja do tego będzie, bo posłanki Lewicy zapowiedziały ponowne złożenie swej propozycji. - Nie poddamy się; złożymy ten projekt ponownie na następnym posiedzeniu Sejmu. Będziemy go składać do skutku - zapewniała tuż po głosowaniu szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.