- Niech już wyjdą wreszcie, polityka to zajęcie dla dorosłych - irytuje się w rozmowie z DGP jeden z ministrów z Nowej Lewicy. Choć posłowie Razem póki co nie zamierzają opuszczać klubu Lewicy, to na piątkowym wyjazdowym posiedzeniu zanosi się na ostrą dyskusję. Wzajemnych pretensji i żalu jest sporo, zwłaszcza w obliczu słabych notowań Lewicy.
Partia Razem i powstała z połączenia dawnych: SLD i Wiosny Nowa Lewica współpracują od pięciu lat, jednak w ostatnich miesiącach coraz częściej dochodzi do napięć wewnątrz formacji. Zaczęło się jesienią zeszłego roku, kiedy to ugrupowanie Adriana Zandberga i Magdaleny Biejat nie weszło do rządu Donalda Tuska, protestując przeciwko nieuwzględnieniu w umowie koalicyjnej kilku lewicowych postulatów, m.in. wzrostu do 8 proc. PKB nakładów na ochronę zdrowia czy projektu ustawy depenalizującej pomoc w przerywaniu ciąży. Razem co prawda głosowała za powołaniem gabinetu Tuska, ale nie wprowadziła tam swoich przedstawicieli, a z czasem coraz bardziej dystansowała się od poczynań rządu, czy to w sprawie działań na granicy z Białorusią, czy programu “Mieszkanie na start”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.