Platforma postanowiła pozbyć się kłopotu z KRS [OPINIA]

Sejm RP
Shutterstock
13 czerwca 2024

Platforma Obywatelska postanowiła pozbyć się kłopotu z pracami nad nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka, do której trafiło stanowisko Senatu wraz z budzącymi kontrowersje poprawkami do ustawy formacja Donalda Tuska postanowiła oddać Polsce 2050. 

W Sejmie doszło dziś do zaskakującego wyboru – nową przewodniczącą sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej została posłanka PO Agnieszka Pomaska. Objęła funkcję, którą do tej pory sprawował przedstawiciel Polski 2050 Michał Kobosko (został w niedzielę wybrany do europarlamentu). W zamian, jak słyszę w kuluarach na Wiejskiej, klub Szymona Hołowni ma otrzymać właśnie Komisję Sprawiedliwości. Nowym przewodniczącym, po Kamili Gasiuk-Pihowicz (KO), która również zdobyła mandat w PE, ma zostać poseł Paweł Śliz. – Nie potwierdzam, nie zaprzeczam – mówi polityk Polski 2050, dotychczasowy wiceszef komisji. Decyzja o zamianie komisji między klubami Tuska i Hołowni jest o tyle zaskakująca, że ochotę na objęcie funkcji szefa Komisji Sprawiedliwości miało troje posłów z KO: Katarzyna Piekarska, Barbara Dolniak i Patryk Jaskulski. Jeszcze wczoraj, jak wynika z moich informacji, w klubie Koalicji toczyły się rozmowy w tej sprawie.

Choć politycy PO, z którymi miałam okazję dziś rozmawiać w Sejmie, mówią przede wszystkim o konieczności sprawnego poprowadzenia prac Komisji ds. Unii Europejskiej, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się polskiej prezydencji w UE (1 stycznia – 30 czerwca 2025 roku), to trudno nie odnieść wrażenia, że przy okazji Platforma postanowiła zdjąć sobie z głowy kłopot z nowelą ustawy o KRS. – To przewodniczący komisji odpowiada za jej prace – uśmiecha się jeden z parlamentarzystów formacji Tuska, pytany czy KO odetchnie teraz z ulgą po oddaniu sprawy KRS koalicjantowi. – Przecież i tak będziemy zajmować się tą nowelą w ramach komisji – przekonuje inny z polityków Platformy Obywatelskiej. To oczywiście prawda, ale faktem jest, że w przypadku kontrowersyjnych ustaw twarzą toczących się prac nad nimi zostaje szef komisji. Tak było kilka tygodni temu, gdy uchwała senacka wraz z budzącymi sprzeciw części środowisk prawniczych poprawkami trafiła do Sejmu. To Kamila Gasiuk-Pihowicz musiała wówczas podjąć decyzję do dalej z kłopotliwą ustawą i wziąć na siebie pytania mediów w tej sprawie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.