Komisja Europejska uznała, iż polskie przepisy dotyczące gromadzenia zapasów gazu są dyskryminujące dla zagranicznych firm i zobowiązała nasz kraj do jak najszybszej ich zmiany. W Ministerstwie Klimatu i Środowiska już zabrano się za ich zmianę, a jak zapewnia resort, Polska na tym nie straci. Czy zmieni się stan naszych gazowych zapasów?

W obliczu powtarzających się rosyjskich szantaży gazowych Polska jako jeden z pierwszych krajów w Europie zadbała o to, aby poprawić swe bezpieczeństwo energetyczne, którego jednym z elementów są strategiczne zapasy gazu. Teraz musimy nieco zmienić prawo.

Polska dyskryminowała firmy? Konieczna zmiana prawa

Zmiany polskiego prawa dotyczącego przygotowywania strategicznych zapasów gazu domaga się Komisja Europejska uważając, iż nasze rozwiązania prawne nie są właściwe. Bruksela uznała, że mają one charakter dyskryminacyjny, zakłócający konkurencję na rynku gazu oraz nakładający nieuzasadnione obciążenia na przedsiębiorstwa funkcjonujące na polskim rynku gazu. Uznano, że Polska nakłada dodatkowe obciążenia na uczestników rynku magazynujących gaz poza terytorium Polski, które stwarzają ryzyko zakłócenia konkurencji, utrudniają funkcjonowanie rynku wewnętrznego oraz zagrażają bezpieczeństwu dostaw gazu.

W resorcie klimatu postanowiono zająć się sprawą i rozpoczęto prace nad ustawą, która ma naprawić to, co zarzuca nam Komisja Europejska. Jedną ze zmian będzie przekazanie nadzoru nad całymi polskimi strategicznymi zapasami gazu Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.

-Wcześniej był nadzór rozdrobniony. Teraz to jest dostosowanie do prawa unijnego. Będzie łatwiej jeśli chodzi o nadzór nad magazynowaniem, kontrolę. To trochę nowe obowiązki dla Agencji, ale jakoś sobie poradzimy – tłumaczy Gazecie Prawnej Miłosz Motyka, wiceminister klimatu i środowiska.

Jak zapewniają twórcy nowych przepisów, proponowane rozwiązania „przyczynią się do rozwoju konkurencji, a także zmniejszenia barier wejścia na krajowy rynek”.

Polskie zapasy gazu. Na ile nam wystarczy?

Po rosyjskim ataku na Ukrainę i zaostrzeniu relacji między Federacją Rosyjską, a Unią Europejską, kraje Wspólnoty zdecydowały się na wprowadzenie obowiązkowego magazynowania gazu przed każdym sezonem grzewczym. Oznacza to, że do końca października magazyny wszystkich państw muszą być wypełnione w 90 procentach.

Podsumowanie ostatniego sezonu zimowego dla państw UE wypadło całkiem nieźle, bowiem gdy się zakończył, europejskie magazyny wypełnione były nadal w 59 procentach. A jak na tym tle wypada Polska? W resorcie klimatu zapewniają, że nie jest źle, a ma być jeszcze lepiej.

- Z ostatnich informacji wynika, że zapasy gazu wystarczą na zaopatrzenie na 3 miesiące, ale są cały czas rozbudowywane. Jest procedura przejęcia Gaz Storage przez Gaz System – mówi Miłosz Motyka.