Tusk o zlikwidowaniu CBA: Chcę apolitycznej policji do walki z korupcją

Poland Votes in General Election
Donald Tusk, former president of the European Union (EU) and leader of the Civic Coalition, reacts to exit polls during an election night rally in Warsaw, Poland, on Sunday, Oct. 15, 2023. Poland’s opposition is on course for a majority after Sunday’s election, an upset that would deny the ruling nationalists a third term and see the country re-engage with the European Union. Photographer: Damian Lema?ski/BloombergBloomberg / Damian Lemański
22 kwietnia 2024

Chcę rzetelnej, apolitycznej policji, która będzie ścigała korupcję i będzie patrzyła na ręce władzy, nie opozycji - powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk, wyjaśniając motywy decyzji o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Premier broni decyzji o utrzymaniu CBA z politykiem PiS na czele

Premier przypomniał, że gdy po raz pierwszy obejmował fotel premiera w 2007 r. zdecydował się nie rozwiązywać CBA i pozostawić na jego czele polityka PiS Mariusza Kamińskiego.

"Wielu naszych wyborców i moich współpracowników mówiło mi, że trzeba zlikwidować CBA, bo jest to polityczna policja w rękach Kaczyńskiego" - powiedział. "Uparłem się, by CBA dalej funkcjonowało. Mówiłem swoim, którzy obejmowali urzędy: wiem, jacy oni są, ale wy przynajmniej będziecie wiedzieli, że tu nie ma żartów" - powiedział Tusk na konferencji prasowej.

Dodał, że rozmawiał wtedy z Kamińskim o pracy CBA. "Nie wykorzystał tej szansy. Od pierwszego dnia tak zaczął swoją robotę, żeby dopaść politycznych przeciwników, nie - walczyć z korupcją. Osiem lat PiS pokazało to w sposób jeszcze bardziej dojmujący" - powiedział szef rządu.

Obecne działania CBA i zapowiedzi zmian w walki z korupcją przez rzad

Premier zaznaczył, że obecnie codziennie wykrywane są kolejne "pokłady korupcji". "CBA było praktycznie bezczynne. Przez osiem lat, jeśli kogoś ścigało, to polityków opozycji. Ta służba, jak żadna inna, jest przeniknięta taką polityczną treścią, w tym ludźmi" - ocenił.

Szef rządu powiedział, że instytucja, która zastąpi CBA ma skutecznie walczyć z korupcją, pilnować również jego samego i osób, z którymi pracuje. "To w moim interesie, nie tylko interesie Polski. Premier, który ma odrobinę oleju w głowie, musi chcieć mieć taką policję, która walczy z korupcją, żeby ludzie, z którymi pracuje, naprawdę wiedzieli, że nie ma żartów. Mnie nikt nie musi namawiać, by władza była pilnowana przez policję w kwestii korupcji" - powiedział.

Dodał, że nie cieszyłby się z deklaracji pracowników CBA o ich gotowości do służenia teraz tej władzy. "Nie chcę tego. Chcę rzetelnej, apolitycznej policji, która będzie ścigała korupcję i przede wszystkim będzie patrzyła władzy na ręce, nie opozycji. I to wam gwarantuję. Tak przebudujemy te służby, wyposażymy policję w takie możliwości, by nikt nie miał wątpliwości, że policja nie boi się władzy" - zadeklarował szef rządu.

Zapowiedź utworzenia Centralnego Biura Zwalczania Korupcji po likwidacji CBA

Wcześniej, podczas konferencji w KPRM, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że po likwidacji CBA w strukturach policji zostanie utworzone Centralne Biuro Zwalczania Korupcji. Za walkę z korupcją odpowiedzialne też będą Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i kontrwywiad oraz Krajowa Administracja Skarbowa. (PAP)

Autorka: Anita Karwowska

akar/ agz/ js/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.