W ostatnich wyborach parlamentarnych Konfederacja zdobyła 7,2 proc. głosów, co przełożyło się na 18 sejmowych mandatów. Wynik znaczący, ale apetyty zwolenników konglomeratu kilku prawicowych partii i samych polityków były większe, bo w niektórych momentach kampanii słupki poparcia przekraczały 15 proc. Rozczarowania nie krył też Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji, który w kampanii pracował zapewne najciężej.
Na licznych spotkaniach z wyborcami, organizowanych pod hasłem „Piwo z Mentzenem”, nie żałował swojego głosu ani zdrowia, czego dowodzą dostępne w sieci filmiki. Na koniec zebrał jeszcze cięgi od komentatorów i niektórych zwolenników za przegraną debatę ekonomiczną z Ryszardem Petru, startującym z listy Koalicji Obywatelskiej.
Prowadząc kampanię wyborczą, Mentzen grał nie tylko na swój zespół. Dla niego ważny był też wynik indywidualny, bo ten umacniał jego popularność. W memorandum informacyjnym, związanym z trwającą właśnie ofertą publiczną spółki Mentzen, poseł mógł pochwalić się setkami tysięcy obserwujących jego działania na różnych platformach społecznościowych – od 149 tys. na Linkedln do 843 tys. na Tik Toku. Nikt nie zakwestionuje zawartego w dokumencie stwierdzenia, że jest najpopularniejszym i najbardziej znanym doradcą podatkowym w Polsce. Mentzen użyczył nazwiska wszystkim trzem spółkom wchodzącym w skład grupy kapitałowej, której część sprzedaje inwestorom.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.