Ściśle tajna mielizna komisji ds. inwigilacji Pegasusem. Większość członków bez klauzuli

pegasus
shutterstock
29 lutego 2024

Uzyskanie dostępu do najwyższej klauzuli tajności będzie trudne i długotrwałe.

Na tle pozostałych dwóch komisji śledczych powołanych w bieżącej kadencji Sejmu, to, co będzie w stanie ustalić komisja ds. inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus, owiane jest największą tajemnicą. Nasi rozmówcy spodziewają się, że wiele posiedzeń gremium będzie miało charakter zamknięty z uwagi na duże prawdopodobieństwo pojawienia się materiałów niejawnych. Takie zamknięte posiedzenie odbędzie się 6 marca, gdy będą zapadać decyzje o powołaniu stałych doradców komisji, których zaproponują jej członkowie.

Komisja pegasusowa zaczęła prace z końcem stycznia, ale na razie odbyły się posiedzenia o charakterze organizacyjnym. Dotyczyły powołania prezydium, ustalenia planu pracy i rozpatrzenia wniosków dowodowych. Na dalszych, merytorycznych etapach mogą pojawić się problemy, bo większość członków komisji, poza byłym wiceministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego Jackiem Ozdobą, wciąż nie ma dostępu do materiałów oklauzulowanych jako ściśle tajne. Jako posłowie mają dostęp do niższej klauzuli, czyli „tajne”. Takiego dostępu nie ma nawet były kolega Ozdoby z ław rządowych, poseł PiS Marcin Przydacz. – Miałem dostęp jako wice minister, ale mi wygasł i muszę ponownie przejść procedurę. Jestem w trakcie kompletowania dokumentów – przyznaje Przydacz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.