Nie ma podstaw, by posądzić prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego o złamanie zasad politycznej bezstronności i postawić go przed Trybunałem Stanu, ocenia prezydent Andrzej Duda. Według niego, "każde takie działanie" podważa wiarygodność kraju na arenie międzynarodowej. Agencja Bloomberg napisała w weekend, że premier Donald Tusk "dał zielone światło" próbom postawienia prezesa NBP przed specjalnym trybunałem.

"Nic mi na ten temat nie wiadomo, żeby można było prezesa Glapińskiego o takie działania posądzić [tj. o złamanie zasad neutralności i politycznej bezstronności], bo ja takich działań nie znam. Jeżeli Koalicja takie działania zna, to będzie to oceniała. Natomiast dla mnie to są akty polityczne, które jeszcze w dodatku na pewno nie poprawią sytuacji Polski w przestrzeni międzynarodowej, właśnie na rynkach finansowych. Każde takie działanie podważa wiarygodność kraju na arenie międzynarodowej" - powiedział Duda w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News, poproszony o komentarz do zapowiedzi, według których Koalicja Obywatelska ma do końca marca przedstawić w Sejmie wniosek o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.

Prezydent ocenił, że Glapiński prowadził przez ostatnie lata "bardzo skuteczną" politykę monetarną i finansową.

"Praktycznie udało mu się w ogromnej części pokonać inflację, która jeszcze rok temu szalała. Był prezesem Narodowego Banku Polskiego w bardzo trudnych czasach - w czasach pandemii, w czasach, kiedy rzeczywiście podejmowano niezwykle trudne decyzje. I w moim przekonaniu zdał egzamin i radził sobie świetnie w zakresie tej właśnie polityki. I skuteczność jego działania pokazują dziś rynki finansowe i pokazuje inflacja w Polsce" - wskazał Duda.

Agencja Bloomberg napisała w weekend, że premier Donald Tusk "dał zielone światło" próbom postawienia prezesa NBP przed specjalnym trybunałem, który "mógłby go zawiesić i ostatecznie zmusić do odejścia z pracy", powołując się na osoby "zaznajomione z myśleniem premiera".