Rolnicy odwracają się od PiS. Kryzys na wsi to efekt zaniedbań

blokada drogi
Puck, 10.02.2024. Rolnicy blokują drogę krajową 216 w okolicach Pucka w związku z wizytą w tym mieście wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, 10 bm. Rolnicy z całej Polski kontynuują protest, który ma potrwać przez 30 dni. Jego powodem jest m.in. niedawna decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku, a także sprzeciw wobec prowadzonej przez Unię Europejską polityki Zielonego Ładu. (jm) PAP/Andrzej JackowskiPAP / Andrzej Jackowski
13 lutego 2024

Od formy i skuteczności komunikacji rządu z protestującymi farmerami zależy, czy na ulice nie wyjdą kolejne grupy społeczne. Ale kryzys na wsi najmocniej uderza w notowania Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem komentatorów sceny politycznej ogólnokrajowe protesty i konsolidacja rolniczego środowiska wokół kryzysu polskiej wsi bardziej uderzają w notowania PiS niż obecnego rządu Donalda Tuska. W ich ocenie rolnicy są świadomi, że obecna sytuacja to w znacznej mierze efekt zaniedbań i błędnych decyzji z czasów ekipy Mateusza Morawieckiego.

– Na razie nie należy się spodziewać, że protesty będą przekładały się na spadki poparcia rządu Tuska. Trudna sytuacja w rolnictwie najmocniej uderza w notowania PiS, bo rolnicy to w dużej mierze elektorat PiS. Część z nich szuka alternatywnej opcji i np. przeszła na stronę Trzeciej Drogi – mówi dr Grzegorz Balawajder z Uniwersytetu Opolskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.