Należy zgodzić się z Donaldem Trumpem, że państwa powinny więcej przeznaczać na obronę, szczególnie wobec sytuacji na Ukrainie; po drugie, powinniśmy pamiętać o stałości art 5. Traktatu Waszyngtońskiego, który mówi "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" - powiedział rzecznik MSZ Paweł Wroński. Donald Trump to prawdopodobny rywal Joe Bidena w listopadowych wyborach prezydenckich.

Rzecznik MSZ pytany był przez dziennikarza Polsatu o wypowiedź b. prezydenta USA Donalda Trumpa, który podczas sobotniego wiecu w Karolinie Południowej zrelacjonował rozmowę z jednym z szefów państw NATO. "Jeden z prezydentów dużego kraju zapytał mnie: no cóż, proszę pana, jeśli nie zapłacimy i zostaniemy zaatakowani przez Rosję, czy będzie pan nas chronił? Odpowiedziałem: Nie, nie będę was chronił. Właściwie zachęcałbym ich (Rosję), żeby zrobili z wami, co chcą. Musisz zapłacić" - relacjonował Trump.

"Przede wszystkim należy zgodzić się z prezydentem Trumpem, że europejska obronność powinna być wzmocniona i państwa europejskie powinny więcej przeznaczać na obronę, szczególnie w kontekście tego, co się dzieje na Ukrainie" - powiedział Wroński. "Po drugie, wszyscy powinniśmy pamiętać o wartości i stałości art 5. Traktatu Waszyngtońskiego, który mówi: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" - zaznaczył.

Art. 5 mówi o tym, że atak na jeden kraj członkowski oznacza atak na cały Sojusz Północnoatlantycki.

Donald Trump to prawdopodobny rywal Joe Bidena w listopadowych wyborach prezydenckich.