Służby coraz śmielej sięgają po nakaz opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy domowej – z roku na rok to wzrost o niemal 1,5 tys.

Ponad 3,5 tys. nakazów opuszczenia lokalu lub zakazu zbliżania się do niego wydały w 2021 r. policja i żandarmeria wojskowa wobec osób, które dopuszczają się przemocy domowej. W 2022 r. było ich już blisko 5 tys.

A dane za pierwsze miesiące 2023 r. potwierdzają trend wzrostowy. Eksperci podkreślają, że choć zjawiska przemocy domowej nie udało się wyeliminować, to jednak nie ono ma kluczowy wpływ na te rosnące liczby. To efekt świadomości społecznej i tego, że funkcjonariusze częściej stosują nowe rozwiązania.

15 sierpnia wchodzą w życie znowelizowane przepisy tzw. ustawy antyprzemocowej 2.0. Rozszerzają wspomniane uprawnienia funkcjonariuszy tak, by oprócz nakazu opuszczenia i zakazu zbliżania się do mieszkania mogli wydawać też natychmiastowy zakaz zbliżania się sprawcy do osoby doznającej przemocy.

Od 15 sierpnia będzie obowiązywał również zak

az zbliżania się do ofiary

Ustawa w pierwotnej wersji obowiązuje od 30 listopada 2020 r. – Od początku monitorowaliśmy jej funkcjonowanie, dokonując analizy, co działa dobrze, a co wymaga poprawy – mówi sędzia Monika Szczepanowska z departamentu spraw rodzinnych i nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości. – Kluczowa zmiana to wspomniane rozszerzenie katalogu środków ochrony. Funkcjonariusze w sytuacji zagrożenia dla życia lub zdrowia mogą rozszerzyć zakaz kontaktowania się agresora z osobą doznającą przemocy domowej na wszelkie środki komunikacji, w tym telefon, e-maile czy SMS-y.

Osoba, wobec której wydano nakaz lub zakaz, ma trzy dni na złożenie zażalenia do sądu na taką decyzję, a sąd – kolejne trzy na jego rozpatrzenie. Dane resortu sprawiedliwości pokazują, że choć liczba złożonych zażaleń urosła (z 60 w 2021 r. do 80 w 2022 r.), to jednak od momentu obowiązywania ustawy tylko w trzech przypadkach sąd uchylił środki, a w kolejnych dwóch – zmienił tę decyzję w części lub w całości.

W każdym innym zakaz powrotu do mieszkania jest bezwzględny i niezależny od tego, czy np. osoba doznająca przemocy zmieniła zdanie. – Policja i żandarmeria mają obowiązek trzykrotnego sprawdzenia w ciągu 14 dni obowiązywania zastosowanego narzędzia ochrony, czy jest on przestrzegany. Po raz pierwszy już następnego dnia po jego wydaniu – opisuje sędzia Szczepanowska i przypomina, że za nieprzestrzeganie zakazu lub nakazu grozi m.in. areszt lub grzywna do 5 tys. zł.

Zofia Branicka z Fundacji Court Watch Polska pozytywnie ocenia zmiany w ustawie. – Powodują, że szybciej i sprawniej zabezpiecza się interesy potencjalnych osób pokrzywdzonych – mówi. A 14 dni, na które zakaz i nakaz są wydawane, to wystarczający czas, by przemyśleć i podjąć ewentualne kroki prawne.

Joanna Piotrowska, prezeska Fundacji Feminoteka, zwraca jednak uwagę na to, że liczba wydanych nakazów i zakazów nie rozkłada się równomiernie po kraju. – Wszystko zależy od tego, czy na danym terenie są przeszkolone służby – ocenia. Jej zdaniem wiele zależy też od tego, jaką wiedzą o przepisach dysponuje sama ofiara. Dlatego, powtarza, kluczowa jest edukacja. Opisuje, że do Feminoteki wciąż odzywają się osoby, które doświadczyły przemocy domowej, w tym przemocy seksualnej, a które musiały mierzyć się z wtórną wiktymizacją właśnie ze względu na podejście przedstawicieli organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Jej zdaniem, niezależnie od nowych rozwiązań, istnieje potrzeba zbudowania kompleksowego systemu wsparcia dla ofiar przemocy.

MS ripostuje, że niezależnie od zmian w przepisach w kraju powstała sieć placówek wsparcia (finansowanych ze środków Funduszu Sprawiedliwości). I od wejścia w życie ustawy antyprzemocowej do maja 2023 r. z ich pomocy skorzystało ponad 28,5 tys. osób, udzielono tam ponad 102,3 tys. godzin pomocy prawnej oraz 172,4 tys. godzin pomocy psychologicznej. Oprócz tego osoby zgłaszające się po pomoc mogły liczyć na wsparcie materialne, m.in. na czasowe zakwaterowanie, dopłaty do czynszu, zakup żywności.

Jednak zdaniem naszych rozmówców informacje nie docierają do tych, którzy ich mogą potrzebować. Brakuje szerokiej kampanii informacyjnej. – Na szczęście gros informacji można znaleźć w mediach społecznościowych, z których szczególnie często korzystają młodzi ludzie. I to jest czynnik wpływający na wzrost świadomości społecznej – ucina Piotrowska. ©℗

Osoby, wobec których policja i żandarmeria Wojskowa wydały nakaz opuszczenia mieszkania lub zakaz zbliżania się do mieszkania / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe